Tomasz „Haja” Dawid, lider zespołu Oberschlesien i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci śląskiej sceny muzycznej, przekazał wiadomość, która poruszyła całą Polskę. Muzyk poinformował o śmierci swojego jedynego syna, Piotra, młodego piłkarza Akademii Ruchu Radzionków.
Wpis, który opublikował w mediach społecznościowych, jest jednym z najbardziej poruszających, jakie w ostatnich miesiącach pojawiły się w polskim internecie.
Napisał:
„Synu… nasz świat dziś runął. Świat jest niesprawiedliwy. Zapamiętamy cię zawsze szczęśliwego, uśmiechniętego, pełnego dobra człowieka. Zawsze będziemy cię kochać.”

Do posta dołączył zdjęcie, na którym jest on, jego żona Monika i ich syn Piotr — fotografia została oznaczona czarną wstążką.
Piotr był uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Radzionkowie i zawodnikiem Akademii Ruchu Radzionków.
Szkoła pożegnała go równie emocjonalnie:
„Piotrek pozostanie w naszej pamięci jako osoba zawsze uśmiechnięta, życzliwa i pomocna. Swoją obecnością wnosił wiele dobra, serdeczności i ciepła.”
Jeszcze kilka tygodni temu ojciec i syn wspólnie odwiedzili Mediolan i stadion San Siro. Muzyk pisał wtedy:
„To są właśnie te chwile, gdy serce mocniej bije.”
Rodzina nie podała przyczyny śmierci.

Tomasz „Haja” Dawid to jedna z ikon śląskiej sceny rockowo‑industrialnej.
Lider Oberschlesien, artysta solowy, twórca takich utworów jak:
• „SYNU” — dedykowanego właśnie Piotrowi,
• „Dla niej”,
• „Pandemia 2020”,
• „Moje miasto”.
Jego muzyka jest mocno zakorzeniona w śląskiej kulturze i tożsamości. Mieszka i tworzy w Piekarach Śląskich.
Śmierć młodego sportowca i jedynego syna znanego muzyka wywołała falę współczucia. W komentarzach pod wpisem pojawiają się setki kondolencji, od fanów, znajomych, muzyków i ludzi ze świata sportu. To jedna z tych historii, które zatrzymują na chwilę cały internet.
Bo, jak napisał sam muzyk, „świat jest niesprawiedliwy”.


