Feb 18, 2026 4:40 PM
Updated May 9, 2026 4:35 AM

Nie cichną echa wywiadu, którego udzieliła Marta Nawrocka. Poseł Lewicy Łukasz Litewka właśnie znalazł się w samym centrum medialnej burzy, ponieważ zrobił coś, czego mało kto się spodziewał — publicznie stanął w jej obronie. I natychmiast spadła na niego fala hejtu, która zaskoczyła nawet jego samego.

„Przestaję wpłacać na chore dzieci” — takie wiadomości dostał po swoim wpisie

Litewka ujawnił, że po tym, jak wsparł Pierwszą Damę, część osób zaczęła deklarować nie tylko odejście z jego profilu, ale też rezygnację z udziału w zbiórkach charytatywnych, które od lat prowadzi.

„Stanąłem dziś w obronie Pierwszej Damy i wiele osób poinformowało o rezygnacji z dalszego obserwowania oraz udziału w zbiórkach i wpłat na chore dzieci. Nie na mnie, na dzieci”

— napisał na Facebooku.

I dodał gorzko:

„Przepraszam, że Was zawiodłem. Wy mnie bardziej.”

Warto przypomnieć, że Litewka i Marta Nawrocka poznali się wcześniej przy temacie, który z polityką nie ma nic wspólnego, a mianowicie przy rozmowach o schroniskach dla psów. Litewka od lat działa na rzecz zwierząt, nagłaśnia dramatyczne interwencje i wspiera placówki w całej Polsce. To właśnie ta działalność przyniosła mu rozpoznawalność, zanim trafił do Sejmu.

„Widzę kobietę, która jest po prostu sobą”

Poseł wcześniej odniósł się do krytyki, jaka spadła na Pierwszą Damę po jej wywiadzie dla TVN. Podkreślił, że miał okazję ją poznać i widzi w niej osobę „ciepłą i serdeczną”.

Napisał:

„Widzę kobietę, która z podniesioną głową jest po prostu sobą. Autentyczną, otwartą i ciepłą osobą, która nie szuka kłótni i walki politycznej, a chce być kimś, kto łączy.”

Mocna odpowiedź na słowa felietonistki

Litewka zareagował też na komentarz Natalii Waloch z „Wysokich Obcasów”, która stwierdziła:

„Jako feministka rzadko radzę kobietom, by zamilkły. Dziś robię wyjątek.”

Poseł odpowiedział ostro:

„Pani Natalio, buta, arogancja, odczucie podziału na ludzi lepszych i gorszych. Upewniła mnie pani tylko w przekonaniu, że Marta Nawrocka to Pierwsza Dama Polek i Polaków.”

Cała sytuacja, od hejtu po rezygnacje ze zbiórek, stała się symbolem tego, jak emocjonalnie reagujemy dziś na każdy gest związany z polityką.

Litewka, znany głównie z działalności społecznej, nie spodziewał się, że obrona Pierwszej Damy wywoła aż tak gwałtowną reakcję.

A jego słowa „Nie na mnie, na dzieci” stały się najmocniejszym akcentem tej historii.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy