Jun 10, 2026 7:30 AM

Marcin Józefaciuk przeprowadził kontrolę poselską w Komendzie Głównej OHP i oburzony ustalił, że kobiety w tej państwowej instytucji mają dodatkowy płatny dzień wolny co miesiąc z tytułu bolesnej menstruacji. Mężczyźni w zamian nie dostają nic. Według posła, w 2025 roku z przywileju skorzystano 12 696 razy. Czy według niego, kobiety są bardziej uprzywilejowane?

Marcin Józefaciuk odwiedził Komendę Główną OHP z kontrolą poselską i znalazł coś, co jego zdaniem jest klasycznym przykładem nierównego traktowania pracowników przez państwo. Ze względu na płeć.

Co ustalił poseł w OHP

Józefaciuk opublikował na platformie X szczegółowy raport z kontroli. Od razu zaznaczył, że nie kwestionuje samego problemu bolesnej menstruacji, ale jak przyznał, to realne schorzenie, które może uniemożliwiać pracę. Jednak to, co znalazł w OHP, uznał za systemową nierówność:

„Z tym nie walczę. Nigdy. Walczę z czymś zupełnie innym. Z tym, że państwowa instytucja publiczna stworzyła system, w którym jedna grupa pracowników może dostać dodatkowy, pełnopłatny dzień wolny co miesiąc, a druga grupa nie dostaje nic.” 

Lista ustaleń z kontroli jest długa i konkretna:

  • OHP wprowadziło dodatkowy, pełnopłatny dzień wolny w miesiącu wyłącznie dla kobiet
  • W 2025 roku wykorzystano z tego tytułu 12 696 dni wolnych
  • Mężczyźni nie otrzymali żadnego odpowiednika
  • OHP nie wykonało analizy dyskryminacji mężczyzn
  • OHP nie policzyło kosztów tego rozwiązania
  • OHP nie przygotowało neutralnego płciowo rozwiązania zdrowotnego dla wszystkich pracowników
  • Pracownica składa tylko oświadczenie – pracodawca nie weryfikuje przesłanek
  • OHP gromadzi informacje o niedyspozycji zdrowotnej pracownic, co rodzi pytania o ochronę danych wrażliwych
  • Z rozmowy wynika, że ministerstwo wiedziało o sprawie i miało ją konsultować ustnie

Ten ostatni punkt Józefaciuk podkreślił osobno: państwowa jednostka, pieniądze publiczne, tysiące dni wolnych – i „ustne konsultacje" z ministerstwem zamiast pisemnych procedur.

„To nie jest standard, którego oczekuję od państwa” 

– napisał.

„Dzień na focha" – i dlaczego to nie jest śmieszne

Podczas kontroli, jak relacjonuje poseł, padł żart, że dla mężczyzn można by zrobić „dzień na focha". Józefaciuk nie ukrył, że to zdanie go uderzyło:

„Zdrowie mężczyzn nie jest żartem. Samobójstwa mężczyzn nie są żartem. Późna diagnostyka mężczyzn nie jest żartem. Systemowe pomijanie mężczyzn nie jest żartem.” 

Według danych, polscy mężczyźni żyją średnio o 8 lat krócej niż kobiety. Częściej umierają na zawały, rzadziej chodzą do lekarza, rzadziej wykonują badania profilaktyczne. Problem zdrowia mężczyzn w Polsce jest realny, dobrze udokumentowany i, jak zauważa Józefaciuk, systemowo ignorowany.

Nie walczy z kobietami – walczy z państwem

Józefaciuk kilkakrotnie w swoim wpisie podkreślił, że jego pretensje nie są skierowane pod adresem kobiet ani beneficjentek dodatkowego dnia wolnego:

„Jeszcze raz: nie walczę z kobietami. Nie walczę z pomocą dla kobiet. Nie walczę z empatią wobec bolesnej menstruacji. Walczę z państwem, które tworzy przywilej dla jednej grupy i nie widzi, że druga grupa też ma zdrowie, ciało, ból, choroby i prawo do równego traktowania”. 

Jego postulat jest prosty: jeśli OHP chce wprowadzić rozwiązanie zdrowotne – niech będzie dla wszystkich pracowników, na jasnych zasadach, z analizą prawną, kosztową i z poszanowaniem ochrony danych.

Zapowiedział, że będzie żądał pełnych danych kosztowych i organizacyjnych oraz rozważa dalsze kroki prawne.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy