Blanka Lipińska po raz kolejny rozpaliła internet. Autorka „365 dni”, znana z bezkompromisowych opinii i ostrych instagramowych polemik, znów uderzyła w temat macierzyństwa. „Dostałam SETKI wiadomości od matek, które żałują” – ogłosiła bez ogródek, podkreślając, że będzie „wkładać kij w mrowisko” i namawiać do myślenia, zanim ktoś podejmie nieodwracalną decyzję o dzieciach.
Blanka Lipińska od lat powtarza, że nie chce mieć dzieci i nie zamierza się z tego tłumaczyć. Tym razem przyznała, że po jej wypowiedziach skrzynka wiadomości dosłownie pękała w szwach.
– „Wiecie, ile dostałam wiadomości od matek, że żałują, że mają dzieci? SETKI! Serio! Pełne rozczarowania, zawodu i świadomości nieodwracalnego”
– napisała.
Celebrytka zaznaczyła, że nie czuje się społecznikiem ani kimś, kto ma „misję ratowania świata”, ale w kwestii rodzicielstwa zamierza prowokować do refleksji. Jej zdaniem zbyt często dzieci wychowują się w smutku i frustracji, które później przeradzają się w problemy dorosłych.
Lipińska poruszyła też wątek przestrzeni publicznej. Podkreśliła, że decyzja o nieposiadaniu dzieci nie wpływa na innych, natomiast dzieci – zwłaszcza głośne – już tak. Jako przykład podała podróże samolotem i bez wahania przyznała, że zawsze wybiera opcje Adults Only, jeśli tylko ma taką możliwość.
– „Wrzask dziecka w samolocie dotyczy wszystkich. To jedyny argument, dla którego popieram więcej miejsc i usług tylko dla dorosłych”
– stwierdziła.

Jak zwykle w przypadku Blanki Lipińskiej, jedni biją jej brawo za szczerość, inni zarzucają brak empatii. A temat dzieci i macierzyństwa znów stał się paliwem do internetowej burzy.


