Planowane przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance znalazło się pod lupą nie tylko amerykańskich instytucji. Reporterzy bez Granic (RSF) zwrócili się do Komisji Europejskiej z apelem o dokładne przeanalizowanie skutków transakcji dla "niezależności redakcyjnej", szczególnie w kontekście TVN24.
Sprawa nabrała znaczenia po tym, jak sąd federalny w Stanach Zjednoczonych zdecydował o tymczasowym wstrzymaniu przejęcia. Decyzja nie oznacza definitywnego zablokowania transakcji, ale opóźnia jej finalizację i otwiera drogę do dalszej analizy prawnej.
RSF chce gwarancji dla "niezależności" TVN24#
Reporterzy bez Granic podkreślają, że ewentualna zmiana właściciela Warner Bros. Discovery może mieć konsekwencje dla funkcjonowania należących do koncernu mediów, w tym TVN24. Organizacja zwróciła się nawet w tej sprawie do Komisji Europejskiej.
RSF twierdzi, że zgoda na przejęcie powinna być uzależniona od wprowadzenia jasnych i prawnie wiążących zabezpieczeń, które chroniłyby... niezależność redakcji. W opublikowanym komunikacie organizacja wychwala TVN24 za "rzetelność" i "wysokie standardy".
"TVN 24 przez lata udowadniał swoją niezależność w obliczu presji politycznej w kraju. Polska nie może pozwolić sobie na to, by te ciężko wypracowane standardy rzetelnego dziennikarstwa po cichu zostały osłabione w wyniku fuzji korporacyjnej, o której zdecydowano w Los Angeles"
– stwierdził w komunikacie Pavol Szalai, dyrektor praskiego biura Reporterów bez Granic.
Do interwencji Reporterów bez granic odniósł się we wpisie na X dziennikarz Telewizji Republika Cezary Gmyz.
Znam dobrze niemiecki oddział @ReporterOG To lewacka jaczejka udająca organizację pozarządową a utrzymywana przede wszystkim za pieniądze rządowe. Nie ma w niej ani jednego reportera
- podkreślił.
Ostateczna decyzja w sprawie przejęcia będzie zależała od wielu czynników, w tym od rozstrzygnięć prawnych w Stanach Zjednoczonych oraz stanowiska odpowiednich instytucji regulacyjnych.


