Udział Łukasza Urbaniaka w „Love Island” nie był efektem długo planowanej kariery w telewizji. Po zakończeniu pięcioletniego związku nie wiedział jeszcze, w którą stronę chce pójść. Podczas wizyty u kolegi w Polsce zobaczył w telewizji „Love Island” i spontanicznie postanowił się zgłosić. Co ciekawe, równolegle zainteresowana była nim niemiecka edycja programu. „Kto się pierwszy odezwie, tam pójdę” – wspomina w rozmowie z Angeliką Bielską dla Blask Online.
Łukasz Urbaniak trafił do „Love Island” w szczególnym momencie swojego życia. Był po zakończeniu wieloletniego związku i nie wiedział jeszcze, w którą stronę chce pójść.
Podczas pobytu u kolegi w Polsce zobaczył program w telewizji.
– Widziałem w telewizji Love Island. Myślałem: O kurde, w Polsce macie też Love Island?
– wspomina Urbaniak.
Wtedy pojawił się spontaniczny pomysł.
– Mówiłem do niego: No może chyba się zgłoszę. On mówi: Co ty gadasz? Ja mówię: No kurde, nie wiem, tak sobie, sam jestem
– opowiada.
Jego znajomy nie wierzył, że producenci rzeczywiście zainteresują się kandydaturą Urbaniaka.
– Powiedział: Ah tam, nie wierzę w to, że tam cię wezmą albo coś. Faktycznie mnie wzięli. Potem napisałem: Ej, sorry, mnie wzięli
– relacjonuje uczestnik reality show.
Co ciekawe, równocześnie starał się o udział w niemieckiej wersji programu.
– Faktycznie też się zgłosiłem do niemieckiej edycji, też miałem casting tam. Ale ja powiedziałem: Kto się pierwszy odezwie, tam pójdę
– zdradza.
Ostatecznie szybciej zareagowała polska produkcja. Podczas castingu Urbaniak poinformował jej przedstawicieli, że zainteresowanie jego udziałem wykazuje również niemiecka edycja.
– Na castingu powiedziałem też, że mam casting w Niemczech i że też zainteresowani są. I powiedzieli do mnie: No Lukas, my cię bierzemy, nie? W ogóle chcemy cię
– wspomina.
Takiego obrotu spraw sam się nie spodziewał. – Byłem w szoku, mega w szoku – przyznaje Urbaniak.
W rozmowie potwierdził również, że decyzja o zgłoszeniu nie była wynikiem zaplanowanej strategii zdobycia popularności. Program pojawił się w jego życiu w okresie poszukiwania nowej drogi po zakończeniu długoletniego związku.


