Mar 26, 2026 6:22 AM
Updated May 9, 2026 4:32 AM

Ostatnie lata życia Wojciecha Młynarskiego były naznaczone chorobą, która towarzyszyła mu przez dekady, lecz z czasem zaczęła coraz mocniej odbierać mu siły. Artysta, znany z błyskotliwości i ironii, prywatnie mierzył się z trudną rzeczywistością – chorobą afektywną dwubiegunową oraz pogarszającym się stanem zdrowia fizycznego.

Bliscy wspominali, że jego życie przebiegało w rytmie „sinusoidy nastrojów” – od okresów intensywnej twórczości i energii po głębokie stany wyciszenia i depresji. Z biegiem lat choroba stawała się coraz bardziej wyniszczająca, a szczególnie trudny był okres ostatnich dwóch lat życia. Wtedy częste pobyty w szpitalach i stopniowe wycofywanie się z życia publicznego stały się codziennością artysty.

Schyłek życia Młynarskiego upływał w ciszy i skupieniu. Jak wspominała rodzina, stawał się coraz bardziej milczący, jakby powoli oddalał się od świata, który przez lata tak trafnie opisywał. Mimo to nie był samotny – do końca towarzyszyli mu najbliżsi.

O jego ostatnich chwilach poruszająco mówiła córka, Paulina Młynarska. To ona poinformowała o śmierci ojca, podkreślając jego siłę w walce z chorobą:

„Tata chorował długo i bardzo dzielnie. Był mocarzem.”

Wspomniała także moment odejścia, który miał w sobie czułość i bliskość:

„Odszedł trzymany za rękę przez mojego brata Jasia.”

Te słowa pokazują, że mimo cierpienia ostatnie chwile artysty były pełne rodzinnego wsparcia.

Równie przejmujące są wspomnienia drugiej córki, Agata Młynarska. Po latach pisała o pustce, jaka pozostała po jego odejściu:

„Rozmowa była ratunkiem. Jest cisza.”

W innym wspomnieniu oddała emocje, które nie przemijają wraz z czasem:

„Nie ma Ciebie, a jesteś… Bardzo tęsknię.”

Te krótkie zdania najlepiej oddają, jak silna była więź między ojcem a córkami – i jak wielką rolę odgrywał w ich życiu, nie tylko jako artysta, lecz przede wszystkim jako człowiek.

Młynarski odszedł 15 marca 2017 roku, na kilka dni przed swoimi 76. urodzinami. Jego śmierć była końcem długiej walki, ale też zamknięciem życia, które – mimo choroby – pozostawiło po sobie ogromne dziedzictwo. Do końca pozostał wierny sobie: wrażliwy, świadomy i otoczony bliskimi.

Dziś jego córki i słuchacze przypominają, że choć odszedł, jego słowa i piosenki wciąż „są” – obecne w codzienności, emocjach i pamięci kolejnych pokoleń.

Adrianna Godlewska kochała Młynarskiego - on złamał jej serce

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy