Marianna Schreiber i Piotr Korczanowski - ich relacje są napięte do granic absurdu. Celebrytka na Facebooku pochwaliła samą siebie, a były partner skomentował. To jak on, to i ona... I tym sposobem doszli do ostatniego kawałka sera. Tak, dobrze czytacie.
Żałosna przepychanka w sieci#
Marianna Schreiber opublikowała post, w którym podkreślała swoje zalety:
„Prawdziwa, kochana, lojalna, dbająca o dom, zaradna, pomocna. Zawsze patrząca na prawo. To właśnie ja - dobrej nocy Państwu”.
Były partner, Piotr Korczanowski, szybko zareagował:
„Zwłaszcza lojalna”.
Na co Marianna:
„Piotrek, serio? Przypomnieć ci, kto zabrał ostatni ser z lodówki?”
Te przepychanki już przestają być nawet zabawne... Jak to dobrze ujął pewien internauta: Nie zasłużyliśmy na nich.
Mowa o tym poście:
Żeby było ciekawiej, Marianna, która wymachuje kartonami z napisami, że nie szuka męża, jej media społecznościowe mówią co innego.
W tym samym czasie napisała:
„Przyznam jedno: mężczyzna, który zdecyduje się na związek ze mną, z miejsca powinien dostać medal za odwagę. Wbrew pozorom są tacy, których ta opinia i te nieprawdziwe głupoty o rozwiązłości nie przejmują”.
I pozuje z pierogami, deklarując, że takie będzie jadał jej przyszły mąż. Co więcej, w sieci zamieściła nawet filmik, gdzie prezentuje swoje piersi przed i po operacji.
„Przyszłemu mężowi się spodobają”
- mówi.
Cóż.
Tak wyglądała Marianna Schreiber zanim wybrała wyuzdany styl
Marianna Schreiber nie zawsze ubierała się w wyuzdane ciuszki. Znaleźliśmy zdjęcia, na których widać, jak przebiegała jej transformacja z eleganckiej kobiety do patocelebrytki. Zobaczcie.


