Takie momenty na koncertach zdarzają się naprawdę rzadko. Raper Kubańczyk, czyli Jakub Flas, podczas sobotniego występu w Gołdapi, zatrzymał całą publiczność. Owinięty w biało‑czerwoną flagą, wygłosił apel. W poruszającym wystąpieniu przypomniał o ofiarach rzezi wołyńskiej i poprosił o minutę ciszy.
Po minucie ciszy cała zgromadzona publiczność odśpiewała hymn Polski. Wideo z tego momentu wywołało ogromne poruszenie, a pod postem artysty pojawiły się setki komentarzy pełnych szacunku i wdzięczności.
Występ odbył się w Gołdapi, podczas dużej letniej imprezy plenerowej. To właśnie tam Kubańczyk zdecydował się na apel związany z rocznicą 11 lipca — dniem pamięci o ofiarach Wołynia.
Reakcje internautów #
Pod postem z koncertu pojawiły się komentarze, które najlepiej pokazują, jak mocno ten gest poruszył ludzi.
„Jako artyści macie bardzo duży posłuch i to na was spoczywa w dużej mierze mówienie jak było. Szacun.”
„PAMIĘTAMY I NIE ZAPOMNIMY CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM NIECH SPOCZYWAJĄ W SPOKOJU”

„Polska jest jeszcze nie stracona! Brawo niech biorą inni artyści przykład! Polska jest jedna!”
„Masz szacunek u wielu ma dożywocie za to, musimy pamiętać o ofiarach naszych przodków, i przekazywać to dalej z pokolenia.”
Kim jest Kubańczyk? #
Kubańczyk to raper młodego pokolenia, znany z mocnych, emocjonalnych koncertów i dużej aktywności w social mediach.
Działa również charytatywnie, m.in. z ekipą Łatwoganga, która organizuje zbiórki i akcje pomocowe.

Dlaczego ten moment był tak wyjątkowy?#
Rocznica 11 lipca, tzw. „krwawej niedzieli”, jest jednym z najważniejszych dni pamięci o ofiarach Wołynia.
Gest artysty wykonany na żywo, przed tłumem, w miejscu, gdzie zwykle króluje muzyka i zabawa, nabrał szczególnej mocy. Publiczność w Gołdapi zareagowała z pełnym szacunkiem: cisza, skupienie, a potem wspólne odśpiewanie hymnu.


