Aug 5, 2026 4:06 AM

Robert Janowski od lat łączy pracę w telewizji z działalnością koncertową, jednak wolny czas najchętniej spędza z dala od sceny i kamer. Prowadzący „Jaką to melodię?” przyznaje, że najlepiej odpoczywa we własnym ogrodzie, gdzie pielęgnuje rośliny. Jak zdradza, praca wśród zieleni daje mu spokój, a zdarza mu się nawet rozmawiać z roślinami.

Robert Janowski najlepiej odpoczywa we własnym ogrodzie

Choć Robert Janowski od lat jest związany z telewizją i koncertuje po całej Polsce, po zakończeniu zawodowych obowiązków najchętniej wraca do domu pod Warszawą. Jak przyznaje, nie potrafi spędzać wolnego czasu bezczynnie.

– Kiedy mamy wolny dzień, chętnie idę do ogródka. Sprawdzam, co trzeba wypielić, czy pomidory już dojrzały, czy trzeba coś przyciąć albo podlać

– opowiada.

Artysta podkreśla, że praca w ogrodzie pozwala mu się wyciszyć i oderwać od codziennego tempa życia.

„Naprawdę rozmawiam z roślinami”

Janowski przyznaje, że jego więź z naturą jest na tyle silna, iż zdarza mu się rozmawiać z roślinami.

– Naprawdę rozmawiam z roślinami. To chyba takie miejskie ciągoty do natury. Ona jest naszym naturalnym środowiskiem i podświadomie cały czas nas do siebie przyciąga

– mówi.

Jak zaznacza, kontakt z przyrodą daje mu poczucie spokoju i pomaga zachować równowagę po intensywnej pracy.

Dom jako miejsce odpoczynku

Miłość do natury podziela również żona prezentera, Monika. Małżonkowie mieszkają pod Warszawą, gdzie mogą korzystać z bliskości zieleni. Każde z nich ma jednak własny sposób na relaks – Janowski wybiera pracę w ogrodzie, a jego żona lubi samotne spacery.

– Dom jest dla mnie czymś więcej niż tylko murami. To miejsce, do którego wchodzimy i od razu czujemy, że jesteśmy u siebie. Tam naprawdę odpoczywamy

– podkreśla Robert Janowski.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy