Oct 6, 2025 2:00 PM
Updated May 9, 2026 4:48 AM

Marcin Rogacewicz w najnowszym odcinku „Tańca z Gwiazdami” zabrał Agnieszkę Kaczorowską do miejsca, które wiele o nim mówi — do swojego dawnego warzywniaka. Tam, między skrzynkami z jabłkami i marchewką, wrócił wspomnieniami do trudnych czasów. Co na to Kaczorowska?

„Słyszałam o tym warzywniaku nie raz, więc chciałam zobaczyć to miejsce. To kawałek jego życia”

– powiedziała z uznaniem.

Rogacewicz zaś wspominał czas, gdy zamiast grać na planie, codziennie dźwigał skrzynki i sam budował swoje miejsce pracy.

„Wszystko jest wyspawane tak, jak było... Każdy centymetr, każdy skrawek tego warzywniaka zbudowałem sam. Pandemia była i wtedy wszystko się zatrzymało, więc kalendarz wyrzuciłem do kosza. No i żeby utrzymać rodzinę, otworzyłem warzywniak”.

Jak wyjaśniał do kamer, pracował 16–18 godzin dziennie, przerzucał 700 kilogramów towaru na dostawczaka, zero wymówek.

„Miałem taki jeden moment, że tutaj kiedyś zamknąłem drzwi i nie miałem siły wstać. Byłem tak zmęczony. To był dobry czas, ale nie był łatwy”.

Niełatwy — ale jak się okazuje, bardzo potrzebny. Dla Rogacewicza to doświadczenie było czymś więcej niż sposobem na przetrwanie. Było lekcją pokory i kontaktu z ludźmi, których dziś wspomina z ogromnym sentymentem.

„Ci klienci to jest taka moja mała mikrorodzina. Do dzisiaj dostaję SMS-y na święta”.

Zobaczcie GALERIĘ!

Rogacewicz, Kaczorowska i warzywaniak

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy