Joanna Szczepkowska znów rozpaliła opinię publiczną. Legendarna aktorka, która w 1989 roku ogłosiła „koniec komunizmu”, tym razem uderza w prezydenta Karola Nawrockiego. W emocjonalnym wpisie zarzuciła głowie państwa „brak szacunku dla służb” i zapowiedziała demonstrację pod Belwederem. „Nawrocki nie byłby tam na miejscu nawet jako ochroniarz” – grzmi. Co kryje się za jej ostrym apelem i dlaczego zapowiada własny protest?
Joanna Szczepkowska atakuje prezydenta#
Joanna Szczepkowska w najnowszym wpisie na Facebooku ostro skrytykowała prezydenta Karola Nawrockiego, twierdząc, że jego działania zagrażają bezpieczeństwu państwa.
Aktorka pisze:
„Ktoś o nazwisku Nawrocki siedzi w pałacu prezydenckim z posadą prezydenta, podczas gdy nie byłby tam na miejscu nawet jako ochroniarz”.
To zaledwie początek jej wywodu, w którym krytykuje decyzje prezydenta dotyczące służb specjalnych, nominacji i odznaczeń.
Według niej działania Nawrockiego to... jawne lekceważenie państwa:
„To, co wyprawia z naszymi służbami specjalnymi, odmawiając i nominacji oficerskich, i odznaczeń zasłużonym za zasługi w zwalczaniu aktów dywersji, to jest jawny brak szacunku dla państwa i służb i naruszanie naszego bezpieczeństwa”.
Szczepkowska sugeruje, że władza obecnej głowy państwa ma poparcie środowisk kibolskich, a konflikt między prezydentem a rządem określa jako „agresję na teren konstytucji”.
Dodaje:
„Współpraca jest jego konstytucyjnym obowiązkiem. Nawet jeśli powtarzam to, co już pisałam, będę pewnie pisać to samo jeszcze wiele razy”.
Szczepkowska zapowiada protest#
Mocne słowa to jedno, ale aktorka poszła o krok dalej. Zapowiedziała publicznie, że osobiście pojawi się pod Belwederem, by wyrazić sprzeciw wobec działań prezydenta.
„W sobotę idę pod Belweder na godzinę 12:30. Spotkanie jest zgłoszone i będzie zabezpieczone”.
Szczepkowska przyznała, że nie wie, czy protest będzie liczny:
„Nie wiem, czy jest klimat do demonstrowania, czy nie, nie wiem, czy będzie dużo ludzi, czy garstka”.
Prezydent Karol Nawrocki na meczu Polska-Finlandia
Prezydent Karol Nawrocki wraz z synem na meczu Polska-Finlandia


