Aug 31, 2026 3:28 PM

Zamieszanie wokół obsady kontynuacji „Nigdy w życiu!” przypomniało historię Grażyny Wolszczak, która przed laty przejęła rolę Judyty po Danucie Stence, a następnie sama została zastąpiona przez Edytę Jungowską. Aktorka nie chce jednak porównywać swojej sytuacji z przypadkiem Joanny Jabłczyńskiej. – Czy ktoś coś obiecywał? Nic nie wiem, żadnego tła nie znam – powiedziała Wolszczak, zaznaczając, że wydarzenia sprzed lat są dla niej zamkniętym rozdziałem.

O kontynuacji „Nigdy w życiu!” ponownie zrobiło się głośno w związku z obsadą produkcji. Joanna Jabłczyńska, która w filmie z 2004 roku wcieliła się w Tosię, córkę głównej bohaterki Judyty, nie powróci do swojej roli. Dorosłą Tosię ma zagrać Agnieszka Żulewska.

Jabłczyńska publicznie opowiadała o kulisach rozmów dotyczących produkcji. Do jej wypowiedzi odniosła się Katarzyna Grochola, autorka powieści, na podstawie której powstał film. Pisarka zapowiedziała kroki prawne i zarzuciła aktorce rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji dotyczących Agnieszki Żulewskiej.

Jabłczyńska odpowiedziała na jej słowa.

– Agnieszka Żulewska znakomitą aktorką jest i wierzę, że również prawym człowiekiem, choć osobiście się nie znamy. Nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę inaczej. Również będę Państwa informowała na bieżąco

– napisała.

Wolszczak też straciła rolę

Obecna dyskusja o zmianach w obsadzie przypomniała wydarzenia sprzed dwóch dekad. Historia Grażyny Wolszczak pokazuje, że nie jest to pierwszy przypadek, gdy przy ekranizacjach książek Grocholi w roli znanej już widzom bohaterki pojawia się inna aktorka.

W pierwszym „Nigdy w życiu!” z 2004 roku Judytę zagrała Danuta Stenka. Kiedy dwa lata później powstał film „Ja wam pokażę!”, w głównej roli wystąpiła już Grażyna Wolszczak.

Na tym jednak zmiany się nie zakończyły. Gdy TVP przygotowywała serialową wersję „Ja wam pokażę!”, Wolszczak nie wróciła jako Judyta. Zastąpiła ją Edyta Jungowska.

Aktorka po latach opowiedziała o okolicznościach tej decyzji w rozmowie z Magdą Mołek. Jak relacjonowała, przygotowania do produkcji były już na tyle zaawansowane, że miała za sobą przymiarki kostiumów. O tym, że ostatecznie nie zagra, miała dowiedzieć się przypadkowo.

– Miałam kostiumy już poprzymierzane, wszystko porobione. Telewizja robiła serial, a ja się na ulicy dowiedziałam, że to nie gram ja. Paweł Deląg też nie gra, tylko gra Edyta Jungowska. Ktoś mi powiedział: „Ty podobno nie grasz. Edyta podobno gra”. Ja mówię: „Wow” i zaczęłam dzwonić

– wspominała Wolszczak.

Jak przyznała, wcześniej znała podobne historie z doświadczeń innych aktorek, ale wówczas sama znalazła się w takiej sytuacji.

– To była rzeczywiście sytuacja, którą znałam z życiorysów koleżanek. Przytrafiła się i mnie

– mówiła.

„Czy ktoś coś obiecywał?”

Wolszczak została teraz zapytana przez „Fakt” o spór związany z Joanną Jabłczyńską i nową obsadą „Nigdy w życiu!”. Mimo podobieństwa polegającego na zmianie aktorki nie zdecydowała się na ocenę sytuacji.

Jak zaznaczyła, nie zna przebiegu rozmów między Jabłczyńską a osobami odpowiedzialnymi za nową produkcję. Wskazała przy tym na kwestię ewentualnych ustaleń lub obietnic dotyczących angażu.

– Czy ktoś coś obiecywał? Nic nie wiem, żadnego tła nie znam. Znam tylko całą aferę, że jedni są za, drudzy przeciw. Nie czuję się na siłach, żeby to komentować

– powiedziała „Faktowi”.

Wolszczak nie chciała także wracać do własnych doświadczeń związanych z utratą roli Judyty. Podkreśliła, że po upływie lat nie budzą już w niej emocji.

– Nie mam żadnych emocji. To było sto lat temu, skończyło się. Nawet nie chcę do tego wracać

– stwierdziła aktorka.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy