Schudła 70 kilogramów, wycięła nadmiar skóry, a w tych miejscach pokryła ciało tatuażami. Otwarcie też mówi o leczeniu psychiatrycznym. Teraz Aleksandra Sarna, znana widzom z „Rozmów w toku”, znalazła się w centrum ostrej internetowej awantury, a wywołała ją Marianna Schreiber, która w mocnych słowach rozprawiła się z jej publicznym wizerunkiem.
Kim jest kobieta, którą kiedyś trudno było rozpoznać#
Aleksandra Sarna przez lata towarzyszyła widzom TVN jako psycholożka wspierająca uczestników kultowego talk-show Ewy Drzyzgi. Wtedy ważyła nawet 150 kilogramów. Dziś jest zupełnie inną osobą, schudła 70 kilogramów, a metamorfozę, którą przeszła, otwarcie komentuje w mediach społecznościowych. Na jej ciele przybyło też sporo tatuaży: kwiatowe wzory i napisy pokrywają ramiona, dekolt i brzuch, dokumentując drogę, którą pokonała.

Przyznaje też otwarcie, że korzysta z pomocy psychiatry i od lat leczy depresję. W niedawnym felietonie dla Plotka napisała wprost, że skoro psycholożka może chorować na depresję, a onkolog na nowotwór, to nie ma żadnego zakazu łączenia własnych zmagań z pracą w zawodzie zaufania publicznego.
Ostry atak Marianny Schreiber#
Właśnie ta otwartość i towarzyszący jej ekspresyjny, prowokacyjny styl stały się teraz przedmiotem publicznej krytyki. Marianna Schreiber napisała na platformie X mocny wpis, w którym zarzuciła Sarnie, że zbudowała sobie markę na wulgarnych pamfletach o Andrzeju Dudzie, Karolu Nawrockim i Jarosławie Kaczyńskim, a prowokacyjne tytuły miałyby, jej zdaniem, zastępować rzeczową analizę. Schreiber posunęła się do pytania, jak czułby się ktoś, gdyby taka osoba była jego psychologiem.
Schreiber skrytykowała też połączenie roli psycholożki i seksuolożki z pikantnymi, mocno wydekoltowanymi zdjęciami publikowanymi na Instagramie, wskazując na tatuaż z napisem „The Bitch is Back” na plecach Sarny. Jej zdaniem trudno w takiej sytuacji mówić o powadze zawodu, gdy granica między edukacją a ekshibicjonizmem zaciera się tak mocno.

Sarna ma za sobą już niejedną burzę#
To nie pierwsza kontrowersja wokół Aleksandry Sarny. Psycholożka jest autorką książki „Debil. Studium przypadku” poświęconej Andrzejowi Dudzie, która na jakiś czas zniknęła ze sprzedaży w Empiku po fali krytyki. Później wyszedł „Alfons. Studium przypadku” – tym razem o Karolu Nawrockim. Do tego dochodzi jeszcze „Potężny gej Kaczyński. Jak prezes PiS ogłupił pół Polski”. Sarna od dawna nie kryje się z bezpośrednim, często wulgarnym stylem wypowiedzi, zarówno w internecie, jak i w swoich występach.
Czy tym razem odpowie na zarzuty Schreiber? Na razie milczy, ale biorąc pod uwagę jej dotychczasowe reakcje na krytykę, trudno się spodziewać, że zostawi tę sprawę bez komentarza.


