Podczas gali BAFTA w trakcie przemówienia dwóch czarnoskórych aktorów z widowni padł okrzyk „czarnuch”. Jak ustalono, krzyczał mężczyzna z zespołem Tourette’a – bohater filmu „I Swear”, którego odtwórca głównej roli został nagrodzony. Sprawa nabrała rozgłosu po reakcji Jamiego Foxxa, który skrytykował zachowanie z sali. W sieci pojawił się wpis: „Dziś dowiedziałem się, że Jamie Foxx jest głupi. Szkoda, świetny aktor i komik”.
Podczas ceremonii wręczenia nagród BAFTA doszło do incydentu, który w krótkim czasie stał się szeroko komentowany w mediach społecznościowych. W chwili, gdy na scenie przemawiało dwóch czarnoskórych aktorów, z widowni padło rasistowskie wyzwisko.
Nagranie z sali szybko trafiło do sieci. W kolejnych godzinach pojawiły się informacje, że autorem okrzyku był mężczyzna cierpiący na zespół Tourette’a. W przebiegu tej choroby może występować koprolalia – rzadki objaw polegający na niekontrolowanym wykrzykiwaniu wulgaryzmów lub obraźliwych słów.
Dodatkowego kontekstu sprawie nadaje fakt, że o mężczyźnie powstał film „I Swear”, a odtwórca głównej roli otrzymał nagrodę dla najlepszego aktora. Produkcja przedstawia historię osoby zmagającej się z zespołem Tourette’a.
Sprawa nabrała kolejnego wymiaru po reakcji Jamie Foxx, który publicznie skrytykował zachowanie z widowni. W mediach społecznościowych pojawił się wpis użytkownika Olivera De’Mari:
„Dziś dowiedziałem się, że Jamie Foxx jest głupi. Szkoda, bo to świetny aktor i komik”.


