Sep 15, 2026 5:28 PM
Updated Sep 15, 2026 7:35 PM

Koncert w Siedlcach nie przebiegł zgodnie z planem. Skolim pojawił się z niemal dwugodzinnym opóźnieniem, co wywróciło harmonogram imprezy do góry nogami. Teraz głos zabrał Maciej Durczak, menedżer zespołu Myslovitz. Z jego relacji wynika, że po przyjeździe „króla latino” pojawił się kolejny problem.

Skolim spóźnił się na koncert. Publiczność czekała

Ten wieczór miał upłynąć pod znakiem muzyki i dobrej zabawy, tymczasem koncert w Siedlcach przyniósł sporo nerwów. Wszystko przez duże opóźnienie Skolima, na którego publiczność miała czekać niemal dwie godziny. Sytuacja szybko przeniosła się z placu koncertowego do mediów społecznościowych, gdzie pojawiły się krytyczne komentarze pod adresem artysty.

Spóźnienie jednego z wykonawców oznaczało również poważny problem dla organizatorów. Przygotowany wcześniej harmonogram zaczął się rozsypywać, a na swój występ czekali kolejni muzycy, w tym zespół Myslovitz.

Organizatorzy próbowali ratować sytuację

Teoretycznie rozwiązaniem mogła być zmiana kolejności występów. Myslovitz był już na miejscu i – jak wynika z medialnych doniesień – mógł pojawić się na scenie wcześniej. Ostatecznie zdecydowano jednak, że publiczność poczeka na Skolima.

W międzyczasie organizatorzy próbowali wypełnić powstałą lukę konkursami z nagrodami. Trudno jednak oczekiwać, by po długim oczekiwaniu taka niespodzianka mogła zastąpić zgromadzonym pod sceną koncert. Atmosfera robiła się coraz bardziej napięta.

Kiedy Skolim w końcu dotarł na miejsce, można było przypuszczać, że jego występ zostanie skrócony, aby choć częściowo nadrobić powstałe opóźnienie. Według relacji Macieja Durczaka, menedżera Myslovitz, tak się jednak nie stało.

Menedżer Myslovitz mówi o zachowaniu Skolima

Durczak opowiedział o kulisach całej sytuacji w rozmowie z „Faktem”. Jak przekazał, zespół Myslovitz został poproszony o cierpliwość. Skolim miał natomiast nie zgodzić się na skrócenie swojego występu.

„Byliśmy tylko poproszeni, żeby poczekać. Natomiast artysta Skolim nie był skłonny z powodu swojego spóźnienia choć trochę skrócić występu, żeby jeszcze bardziej nie wydłużać tego czasu”

– powiedział Maciej Durczak w rozmowie z „Faktem”.

W efekcie Skolim zagrał pełny set, a opóźnienie odczuli także artyści, którzy mieli wystąpić po nim. Wieczór, który miał być po prostu kolejną muzyczną imprezą, niespodziewanie doczekał się więc drugiego życia – tym razem w komentarzach internautów i relacjach zza kulis.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy