Wpływowa urzędniczka, obecnie przewodnicząca klubu radnych KO śmiertelnie potrąca starszą kobietę na pasach, a jedyną konsekwencją jest likwidacja przejścia dla pieszych.
Oznakowane, znakomicie widoczne przejście dla pieszych, dodatkowo zabezpieczone barierkami. 1 grudnia 2022 roku przed 7:00 rano wchodzi na nie 74-letnia kobieta. Tymczasem ulicą Okulickiego w Gliwicach pędzi czarne mitsubishi prowadzone przez rzeczniczkę miejskiej spółki PRUIM Ninę Drzewiecką. Urzędniczka tak bardzo spieszy się do pracy, że nie zauważa seniorki na pasach. Dochodzi do potrącenia, a 74-latka z ciężkimi obrażeniami trafia do szpitala. Niedługo po tym umiera.
Policja zatrzymuje prawo jazdy sprawczyni. Z badania wynika, że była trzeźwa, ale jej wina jest bezdyskusyjna. Przejście dla pieszych jest bardzo dobrze oznakowane, w pobliżu nie ma nic, co mogłoby zasłaniać widoczność. Na dodatek, między chodnikiem i pasami są zamontowane barierki chroniące pieszych przed wtargnięciem na ulicę. O nagłym wejściu nie może być zresztą mowy, ofiarą jest przecież starsza, z trudem poruszająca się 74-letnia kobieta.

Co dzieje się potem? Nie wiadomo. Sprawa zdaje się rozmywać i nie przeszkadza Ninie Drzewieckiej w karierze, która nabiera rozpędu. Kilka miesięcy po tragedii zaczyna się mocno angażować politycznie w działania Koalicji Obywatelskiej. Jest jedną z głównych osób pracujących przy kampanii Katarzyny Kuczyńskiej-Budki, można powiedzieć, że prawą ręką tej prominentnej kandydatki PO.
Owoce przychodzą szybko, dostaje miejsce na liście radnych KO. Poparcie mieszkańców ma marne, ale mandat otrzymuje, dzięki temu, że Katarzyna Kuczyńska-Budka zwalnia miejsce wygrywając wybory prezydenckie w Gliwicach.

Wkrótce potem Nina Drzewiecka zostaje wskazana na przewodniczącą klubu radnych Koalicji Obywatelskiej (nie przeszkodził w tym najsłabszy wynik wyborczy w historii gliwickiej samorządności - 197 głosów). Równocześnie dalej piastuje stworzone specjalnie dla niej stanowisko rzeczniczki prasowej miejskiej spółki PRUiM (Przedsiębiorstwo Remontów Ulic i Mostów). Zostaje też szefową biura poselskiego posła Marka Gzika z Koalicji Obywatelskiej.
A co ze sprawą śmiertelnego potrącenia na przejściu? Nie wydaje się, żeby ta tragedia w jakikolwiek sposób wpłynęła na dobre samopoczucie sprawczyni. Jej media społecznościowe wypełniają kolejne radosne zdjęcia z zagranicznych wyjazdów. Z takimi koneksjami politycznymi nie musi się obawiać konsekwencji.

Humoru przewodniczącej w drodze do pracy nie będzie też psuło wspomnienie feralnego przejścia na ulicy Okulickiego. Po wygranych wyborach przejście zostało... zlikwidowane mimo niezadowolenia okolicznych mieszkańców, którzy mają przez to utrudniony dostęp do sklepów. Pasy sfrezowano, a roboty na zlecenie gliwickiego ZDM wykonała spółka PRIUM. Tak, ta sama spółka, w której zatrudniona w roli rzeczniczki jest Nina Drzewiecka.
Powodem likwidacji przejścia miało być zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Jednak według danych policji, w ostatnich latach miał tam miejsce tylko jeden wypadek. Ten, którego sprawczynią była Nina Drzewiecka.



