Nov 21, 2025 8:00 PM
Updated May 9, 2026 4:44 AM

Anthony Delon przerwał lawinę plotek i oskarżeń. Na Instagramie wyznał, że jego przeprowadzka do legendarnej posiadłości w Douchy nie miała nic wspólnego z dziedzictwem czy ambicjami. Powód jest rozdzierający: jego wierna suczka Loubo ciężko zachorowała i tylko w domu Alaina Delona odzyskała chęć życia. „Ona zdecydowała się żyć” – mówi aktor, obalając wszystkie insynuacje.

Anthony Delon, syn słynnego Alaina Delona, od miesięcy był krytykowany za przeprowadzkę do rodzinnej posiadłości w Douchy-les-Mines, która należała do słynnego, francuskiego aktora. Jak podaje francuski portal Closer.fr, internauci zarzucali mu megalomanię i chęć zawłaszczenia symbolicznego miejsca.

W środę, 19 listopada 2025 roku, aktor postanowił uciąć spekulacje. W emocjonalnym nagraniu na Instagramie wyznał, że prawdziwym powodem była jego ukochana suczka Loubo.

Zwierzę nagle ciężko zachorowało, przestało jeść i pić, jakby postanowiło się poddać. Dopiero w Douchy, miejscu naznaczonym historią rodziny Delonów, odzyskało siły i chęć życia.

„Ona zdecydowała się żyć”

Anthony Delon, tłumacząc, że pozostał w posiadłości, by towarzyszyć jej w leczeniu lub w spokojnym odejściu, powiedział, że suczka dopiero w tym miejscu „zdecydowała się żyć”.

Wsparcie od internautów

Ta szczera i wzruszająca deklaracja natychmiast zmieniła ton dyskusji. Fani chwalą jego odwagę i oddanie, wielu przyznaje, że łzy same napłynęły im do oczu.

Pod postem posypały się słowa uznania, zrozumienia i szczerego wsparcia.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy