Donald Tusk sfotografowany w rządowym samolocie z kwartalnikiem Kronos. Szłapka triumfalnie wrzuca zdjęcie: „Kierownik czyta, więc mamy chwilę spokoju”. Internauci nie wytrzymali: „Czyta numer, któremu sam obciął finansowanie!”. Okazuje się, że to egzemplarz z 2008 roku, a Ministerstwo Kultury właśnie wykreśliło Kronos z listy wspieranych pism.
Adam Szłapka, rzecznik rządu, wrzucił na X zdjęcie Donalda Tuska z filozoficznym kwartalnikiem Kronos. Miało być poważnie, głęboko, z duszą. Ale szybko wyszło, że premier trzyma w rękach numer z… 2008 roku.

Internauci nie zawiedli:#
„Tusk udaje, że czyta, Szłapka jak zwykle udaje, że myśli”
– ironizuje @Magdale46797180.
„To jest pozer i oszust. Wszystko co robi, jest fałszywe i z mściwych pobudek”
– grzmi @em_iza.
„Pan premier stara się czytać ze zrozumieniem, dlatego trochę zeszło”
– dodaje @DariuszMilka.
„On przynajmniej czyta w łacińskim alfabecie…”
– ripostuje @KorfantysKuh.

W tle okładka z Carlem Schmittem, Leo Straussem i pytaniem „Co się stało w roku 1968?” – jakby ktoś chciał zasugerować, że premier właśnie rozgryza tajemnice rewolucji kulturowej.
Rząd tnie, premier czyta#
W lutym 2025 roku Ministerstwo Kultury zarządzane przez ludzi z Koalicji 13 grudnia wykreśliło Kronos z listy wspieranych pism. Po 14 latach dotacji – koniec. Redakcja pisma alarmowała:
„Brak wsparcia oznacza dla nas koniec albo poważne ograniczenie działalności”
A tymczasem premier – jak gdyby nigdy nic – pozuje z archiwalnym numerem, w którym Carl Schmitt analizuje Hamleta, Leo Strauss pisze o regułach polityki, a Zygmunt Bauman o monoteizmie.
Kronos – co to za pismo?#
Kronos to filozoficzny kwartalnik, publikujący teksty o Heideggerze, Nietzschem, Baumanie, czy Schmitcie. W numerze z 2008 roku znajdziemy m.in. „Hamlet albo Hekuba” Carla Schmitta i „Katolicyzm polityczny” Piotra Graczyka. Raczej nie jest to lektura z tych lekkich.


