W sieci zawrzało po tym, jak poseł Paweł Jabłoński opublikował na X zdjęcie ekranu telewizora, na którym w prognozie pogody TVN24 pojawiły się niemieckie nazwy polskich miast: Danzig, Posen, Warschau, Krakau, Breslau. Fakt ten natychmiast wywołał falę komentarzy i pytanie, które zaczęło krążyć po całym internecie: czy TVN24 naprawdę używa niemieckiego nazewnictwa na mapach pogodowych? Internauci już sprawdzają.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości udostępnił na platformie X zdjęcie ekranu telewizora, na którym można zobaczyć mapkę pogodową, a pod spodem pasek typowy dla telewizji TVN24. Na grafice niektóre z polskich miast mają nazwę w języku niemieckim.
X.COM/screenshotDo sytuacji odniósł się żartobliwie poseł Jabłoński:
„Hej, @tvn24 — to jaka jutro pogoda w Danzig, Posen, Warschau i Krakau?”
Internauci mówią; sprawdzam!#
Internauci ruszyli sprawdzać, czy stacja faktycznie posługuje się niemieckimi nazwami. I szybko dopatrzyli się szczegółu, który być może wyjaśnia całą sytuację.
Użytkownicy X zauważyli, że na zdjęciu widać charakterystyczny układ ekranu, który sugeruje funkcję „obraz w obrazie”, tryb dostępny w wielu telewizorach, pozwalający wyświetlać dwa źródła jednocześnie.
Dolny pasek z logo TVN24 faktycznie pochodzi z telewizji, ale mapa z niemieckimi nazwami — już nie.
TVN24Jak ustalili internauci, widoczna na zdjęciu mapa to grafika z niemieckiego serwisu pogodowego wetteronline.de, który standardowo używa niemieckich nazw miast.
Grafika mogła więc pochodzić z niemieckiego portalu pogodowego, który został wykorzystany przez TVN24. Dziwi jednak fakt, że nikt tego nie zauważył w redakcji. Chyba, że było to działanie celowe...


