Zdjęcie opublikowane w sieci, przedstawiające samochód podstawiony przez polską ambasadę w Rydze po prezydenta Karola Nawrockiego, wywołało znacznie większe emocje, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Powód? Było BRUDNE!
Wizyta państwowa prezydenta Karola Nawrockiego na Łotwie ledwo się rozpoczęła, a już towarzyszy jej internetowe zamieszanie. Wszystko za sprawą wpisu dziennikarza Johna Binghama, który zamieścił na platformie X zdjęcie samochodu podstawionego przez ambasadę RP w Rydze, aby odebrać polską głowę państwa z lotniska.
„Oto samochód, który ambasada RP w Rydze wysłała na lotnisko po Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej @NawrockiKn”
– napisał Bingham.
Auto jest brudne, zakurzone i zdecydowanie nienadające się do oficjalnego powitania głowy państwa. Komentarze posypały się jak z rękawa: od żartów o „protokole budżetowym”, po sugestie, że „nawet myjnia samochodowa nie zdążyła zareagować na tempo polskiej dyplomacji”.
Dyskusja szybko przestała dotyczyć samego pojazdu, a zaczęła krążyć wokół tego, co takie szczegóły mówią o jakości przygotowania wizyty. Pierwsza wizyta państwowa prezydenta Nawrockiego na Łotwie zaczęła się od tematu, którego nikt nie miał w scenariuszu. Brudny samochód stał się symbolem spektakularnej wpadki wizerunkowej.
Prezydent Karol Nawrocki na meczu Polska-Finlandia
Prezydent Karol Nawrocki wraz z synem na meczu Polska-Finlandia


