Studniówka w Polsce od lat wygląda podobnie: eleganckie stroje, dostojny polonez, trochę stresu i obowiązkowe nagranie przez wzruszonych rodziców. To taki narodowy rytuał, przewidywalny, ale swojski. Dlatego gdy w jednym z liceów zamiast klasycznego poloneza pojawił się taniec bardziej przypominający TikTokowy trend niż szkolny bal... trudno nie zadać sobie pytania: czy naprawdę nie można już po prostu zatańczyć normalnie?
Nagranie ze studniówki jednego z opolskich liceów wywołało w sieci burzę. I trudno się dziwić, ponieważ zamiast tradycyjnego poloneza zobaczyliśmy choreografię, która wyglądała jak spontaniczny pomysł z przerwy między lekcjami. Dużo machania rękami, trochę podrygów, zero elegancji. Taki taniec „bo tak jest teraz modne”, który za tydzień przestanie być trendem, a za kilka lat będzie powodem do przewracania oczami.
Bo naprawdę po co to było? Studniówka to nie jest szkolny kabarecik ani konkurs „kto zrobi coś dziwniejszego, żeby nabić wyświetlenia”. To wydarzenie, które ma swoją rangę. A tu zamiast tradycji dostaliśmy coś, co wygląda jak próba generalna do mema.
Czyj pomysł?#
I jasne, młodzież ma prawo do kreatywności. Ale kreatywność to jedno, a robienie z balu przedmaturalnego sceny z TikToka, to drugie. Za kilka lat, kiedy ci sami uczniowie będą oglądać to nagranie, mogą się zastanawiać, dlaczego nikt nie powiedział: „Może jednak polonez?”. Bo o ile klasyczny taniec bywa sztywny, to przynajmniej nie powoduje, że człowiek chowa twarz w dłoniach z zażenowania.

Warto też pamiętać, że studniówka to nie tylko zabawa dla uczniów. To wydarzenie, które oglądają rodzice, nauczyciele, czasem nawet dziadkowie. I trudno oczekiwać, że pokolenie, które pamięta poloneza z „Pana Tadeusza”, zrozumie taniec wyglądający jak odtworzenie trendu z aplikacji, która zmienia się szybciej niż plan lekcji.
Tradycja nie musi być nudna#
Można było zrobić coś ładnego, eleganckiego, ponadczasowego. Zamiast tego powstało nagranie, które żyje własnym życiem w internecie — i raczej nie jako przykład udanej choreografii.
Czy naprawdę tak trudno po prostu zatańczyć normalnie? Czy każda szkolna uroczystość musi zamieniać się w próbę zdobycia zasięgów? Jeśli tak mają wyglądać kolejne studniówki, to polonez może niedługo stać się nie tradycją, a luksusem.


