Nielegalnie przejęta Telewizja Polska w likwidacji, miała być odpartyjniona i apolityczna. Z obietnic nic nie wyszło, bowiem w programie "Kwiatki polskie" systematycznie wyśmiewana jest opozycja, a chwalona koalicja 13 grudnia. Tym razem poszli o krok za daleko. I na to idą publiczne pieniądze?
Złudzenia co do odpolitycznienia TVP w likwidacji już dawno przeminęły. Wydawać by się mogło, że gorzej już być nie może, ale wtedy całe na biało wchodzą "Kwiatki polskie".
Na jaki "genialny" pomysł wpadli tym razem dziennikarze "czystej wody"? Otóż, stworzyli kalendarz adwentowy z politykami PiS, którzy mieliby zostać zatrzymani.
Adwent to jest czas radosnego oczekiwania. Przyniosłem kalendarz adwentowy. To jest radosne oczekiwanie Polek i Polaków, którzy oczekują wreszcie na sprawiedliwość, na to, żeby politycy prawicy wreszcie odpowiedzieli za swoje bezeceństwa
- mówi jeden z pracowników TVP w likwidacji.
Dziwnym trafem, "apolityczni" dziennikarze nie zrobili podobnego kalendarza adwentowego z politykami koalicji rządzącej. A przecież Polacy oczekują rozliczenia wszystkich polityków za ich bezeceństwa - niezależnie od barw partyjnych.
Pytanko mam, czy tak miała wyglądać profesjonalna, apolityczna Telewizja Publiczna? Po to było nielegalne przejęcie i postawienie jej w stan likwidacji?
- dopytuje na platformie X poseł PiS Dariusz Matecki.


