Jan 1, 2026 8:30 PM
Updated May 9, 2026 4:40 AM

Sandra Kubicka w sylwestrowym wpisie na Instagramie nie próbowała lukrować rzeczywistości. Przyznała wprost, że 2025 rok był dla niej jednym z najtrudniejszych w życiu. W emocjonalnym poście napisała o łzach, depresji, poronieniu i próbach ratowania małżeństwa. Jednocześnie wskazała jedno źródło siły, które pozwoliło jej przetrwać najgorsze momenty. Jakie?

Ostatniego dnia grudnia Sandra Kubicka opublikowała na Instagramie wpis, który wyraźnie odbiegał od typowych noworocznych podsumowań. Zamiast zdjęć sukcesów i uśmiechów pojawiła się gorzka refleksja nad ostatnimi dwunastoma miesiącami.

— Próbowałam zrobić piękne podsumowanie 2025 roku, tak jak inni, pełne sukcesów i uśmiechów, ale nie udało mi się

— przyznała.

— Scrollowałam swój album w telefonie i doszłam do wniosku, że to nie był mój rok i nie będę się łudzić ani wciskać wam kitu o „best year ever”, bo ja go głównie przepłakałam

— dodała.

Kubicka nie ukrywała, że był to czas naznaczony trudnymi doświadczeniami — zarówno zawodowymi, jak i prywatnymi. Jak napisała, wszystko zaczęło się fatalnie.

— Zaczął się fatalnie, moje 30. urodziny obchodziłam w bólu, potem w lutym wydarzyło się coś, o czym do dziś nie potrafię mówić, bo łamie mi się głos

— wyznała.

W dalszej części wpisu wymieniła kolejne ciosy: intensywne podróże będące formą ucieczki od rzeczywistości, krótkotrwałe sukcesy zawodowe, w tym otwarcie matcharni, które — jak zaznaczyła — szybko spotkało się z krytyką, a także dramaty osobiste.

— Były próby ratowania małżeństwa, potem poronienie, depresja i ataki paniki, które powróciły po latach z potrójną mocą

— napisała bez ogródek.

W tym trudnym czasie największym oparciem okazał się dla niej syn Leonard. To właśnie chwile z dzieckiem Kubicka uznała za najcenniejsze wspomnienia z 2025 roku.

— Jego pierwsze kroki, jego pierwsze urodziny, każdy poranek, kiedy budził się i świadomie mnie całował, mówiąc „mama”, a reszta niech zostanie w tym roku

— podsumowała.

Mimo gorzkiego bilansu celebrytka zakończyła wpis nutą nadziei. Zapewniła, że czuje, iż nadchodzący rok będzie inny.

— Ja wiem, że 2026 będzie dużo lepszy, czuję to w kościach, bo zawalczyłam o siebie jeszcze w tym

— napisała.

— Chociaż na sam koniec w końcu czuję spokój, szczęście i bezpieczeństwo

— dodała, dziękując obserwatorom za wsparcie.

Syn Sandry Kubickiej przyszedł na świat w maju 2024 roku. W marcu 2025 modelka poinformowała o rozstaniu z mężem, Aleksander Baron. Para próbowała jeszcze ratować związek, jednak bez powodzenia. W grudniu wyszło na jaw, że Kubicka ponownie złożyła pozew rozwodowy.

Sandra Kubicka na przestrzeni ostatnich miesięcy. Zmieniła się?

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy