Kilka dni temu Kasia Lins wydała płytę z piosenkami legendy polskiej muzyki, Grzegorza Ciechowskiego, zatytułowaną „Obywatelska K.L.”. 35-letnia artystka, która miała zaledwie 16 lat, gdy zmarł Grzegorz Ciechowski, przyznaje, że odegrał on bardzo ważna rolę w jej rozwoju artystycznym.
Okulary po wielkim artyście#
To jest postać dla mnie kluczowa. Sposób jego opowiadania jest mi najbliższy. Ja to czuję. Uwielbiam też te momenty, gdy on wchodzi na najwyższy rejestr interpretacji, dynamiki. To graniczy z jakąś histerią, z teatralnością tej wypowiedzi
– mówi Kasia Lins.
Już kilka lat temu piosenkarka zaistniała w repertuarze założyciela Republiki, gdy wygrała konkurs imienia Grzegorza Ciechowskiego. Jednym z jurorów konkursu był Bruno, jedyny syn Grzegorza Ciechowskiego.
Artystka poznała się z nim, a potem z resztą rodziny Grzegorza Ciechowskiego: wdową po nim Anną Wędrowską i córkami: Heleną oraz Józefiną. Bliscy muzyka docenili Kasię i jej talent. I sprezentowali jej pamiątkowe ciemne okulary po Grzegorzu Ciechowskim. Dziś Kasia występuje w nich w teledyskach.
Muzyka łączy pokolenia#
W ramach promocji płyty „Obywatelka K.L.” piosenkarka była ostatnio w TVN, gdzie w garderobie nieoczekiwanie spotkała Irenę Santor.
Pani Irena powiedziała jej dużo miłych słow. Kasia była tym niezwykle wzruszona i zaszczycona. Oczywiście, podarowała pani Irenie swoją płytę
– zdradza Blaskowi osoba z otoczenia wokalistki.
Nie dziwimy się, wszak Irena Santor to niekwestionowana dama polskiej piosenki. I osoba niezwykle otwarta na młodych artystów.
Bardzo to mnie interesuje, jak młodzi dokładają do tego, co było, jeszcze swoją nutkę, swoją małą frazę, inny akord
– mówi Irena Santor do Kasi na filmiku, który ta zamieściła na swoim profilu.
I jeszcze dodała wspólne zdjęcie z Ireną Santor i Brunonem Ciechowskim. Irena Santor trzyma na nim płytę „Obywatelka K.L.”.


