Aug 27, 2026 12:36 PM

Wyrzeźbiona sylwetka, motocykl w tle instagramowych zdjęć i romantyczna legenda chłopaka o „starej duszy” – tak Tobiasza z dwunastej edycji „Hotelu Paradise” przedstawiała stacja TVN. W rozmowie z BlaskOnline uczestnik show odsłonił jednak zupełnie inną stronę swojej motywacji, o której w oficjalnych materiałach promocyjnych nie było ani słowa.

Tobiasz Bęben, 21-letni trener personalny na co dzień pracujący w Krakowie (choć pochodzący z Krosna), stał się jedną z bardziej rozpoznawalnych twarzy dwunastej edycji „Hotelu Paradise”, programu, w którym uczestnicy rywalizowali tym razem o rekordową pulę 200 tysięcy złotych, pod okiem nowej prowadzącej Edyty Zając. Widzowie poznali go jako fana Arnolda Schwarzeneggera, perkusistę i miłośnika starych motocykli, który, jak zapewniały materiały promocyjne stacji, „częściej słucha serca niż głosu rozsądku”.

Zapytaliśmy wprost, a on szczerze wyznał

Gdy zapytaliśmy Tobiasza w studiu BlaskOnline, co skłoniło go do wzięcia udziału w programie, początkowo usłyszeliśmy wersję, którą można by nazwać oficjalną:

„Zachęcili mnie do tego moi znajomi, przyjaciele. Oni powiedzieli że ja się nadaję, bo ja jestem trochę do ludzi, trochę do dziewczyn, także uznali, że po prostu to jest miejsce dla mnie. To jest fajne miejsce. No i masa innych korzyści, które z tego wynikają. Nie spodziewałem się, że w sumie będę aż tak długo w tym programie i tak intensywnie”.

Dopiero gdy dopytaliśmy o jego własne, osobiste pobudki, Tobiasz wyznał:

„Szedłem do hotelu z myślą o tej popularności, bo ona daje dość sporo korzyści. Po takim programie ta popularność jest bardzo krucha”

I dodał, że to właśnie świadomość ulotności medialnej rozpoznawalności napędzała go do działania:

„Można podtrzymać ten bum i dać sobie zastrzyk, żeby wystartować. Najcięższy jest sam początek. Trzeba robić coś ciekawego w życiu i dać ludziom możliwość to zobaczyć”.

Chłodna kalkulacja czy zwykła szczerość?

Tobiasz jasno wytłumaczył mechanizm, który rządzi dzisiejszą popularnością: żeby zbudować rozpoznawalność, trzeba czymś do siebie przyciągać ludzi, robić w życiu coś interesującego i ciekawego, co skłoni odbiorców do obserwowania go w mediach społecznościowych.

Taka szczerość, zwłaszcza w kontrze do starannie wyreżyserowanego wizerunku „romantyka o wrażliwej duszy”, jakim Tobiasza opisywały oficjalne materiały prasowe TVN, może zaskakiwać. Ale też pokazuje coś, o czym rzadko mówi się wprost w show biznesie: że udział w programach randkowych to dla wielu uczestników nie tyle poszukiwanie miłości, co świadoma inwestycja w swoją medialną karierę.

Na co dzień Tobiasz nadal pracuje jako trener personalny w Krakowie, gdzie jego pasją jest „zmienianie ludzkich sylwetek”. Czy uda mu się przekuć popularność zdobytą w „Hotelu Paradise” w trwałą karierę medialną, czy program okaże się tylko chwilowym epizodem? Sam zainteresowany zdaje się mieć na ten temat jasny plan i, jak sam przyznał, świadomość, że najtrudniejszy jest właśnie pierwszy krok.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy