W liberalno-lewicowych mediach zawrzało. Z Tok FM w ciągu ostatniego roku odeszła rekordowa liczba znanych dziennikarzy, a stacja notuje spadki słuchalności. Tymczasem w „Gazecie Wyborczej” doszło do otwartego konfliktu na linii redakcja – zarząd, w którym nawet sam Adam Michnik miał opuścić spotkanie, trzaskając drzwiami. Coś się dzieje w mediach, które przez lata uchodziły za twierdze liberalnego establishmentu.
Fala odejść#
Jak wynika z ustaleń magazynu „Press”, z Tok FM w ostatnim czasie odeszło tak wielu dziennikarzy, że jeden z byłych pracowników stacji przyznał, że nie pamięta podobnej fali odejść w historii tego radia. Wśród tych, którzy pożegnali się z anteną, znaleźli się m.in. Agnieszka Lichnerowicz, Piotr Zorć, filozof Tomasz Stawiszyński, Tomasz Setta, szef muzyczny stacji Kamil Wróblewski oraz Jan Wróbel. Do tego doszły kolejne nazwiska: Małgorzata Wołczyńska, Bartłomiej Pograniczny, Romuald Kłosowski, Szczepan Maziarek i Mariusz Syta.

Punktem zapalnym była zmiana na stanowisku redaktora naczelnego. W marcu 2025 roku objął je Maciej Głogowski, wieloletni związany ze stacją dziennikarz.
„Żenująco niskie zarobki” i spadająca słuchalność#
Była wydawczyni stacji, cytowana anonimowo, wskazuje z kolei na finansowy wymiar sprawy i jak twierdzi, część dziennikarzy Tok FM zarabia zaledwie 6 tysięcy złotych brutto, a problem niskich pensji dotyczy nie tylko samej stacji, ale całej Grupy Agora. Do tego dochodzi systematyczny spadek słuchalności: z rekordowych 3,5 procent udziału w czasie słuchania w 2022 roku, przez 2,6 procent w 2024 roku, aż do 2,1 procent w 2025 i najnowszej fali badania Radio Track z 2026 roku.
Zarząd Grupy Eurozet, nadawcy Tok FM, tłumaczy spadki naturalnym wygaszeniem zainteresowania polityką po okresie intensywnych kampanii wyborczych z lat 2023–2025. Część byłych dziennikarzy stacji ocenia sprawę bardziej bezpośrednio. Ich zdaniem odbiorcy Tok FM po prostu przestali potrzebować medium, które rano „poprawiało im humor”, utwierdzając w przekonaniu, że mają rację w sporze z rządzącym wcześniej obozem politycznym.
Michnik trzaska drzwiami w „Wyborczej”#
Podobne napięcia, choć z zupełnie innego powodu, dotknęły w tym samym czasie „Gazetę Wyborczą”. Jak ustaliło Wirtualnemedia.pl, 26 sierpnia doszło do burzliwego spotkania pracowników redakcji z zarządem spółki Wyborcza w sprawie zmian w obsłudze prawnej. Z dotychczasowego zespołu prawników ma zostać jedynie jego szef, Piotr Rogowski, a współpraca z wieloletnią prawniczką redakcji Agnieszką Całką ma się zakończyć.

spotkaniu brał udział sam Adam Michnik, współzałożyciel gazety, który wcześniej apelował do władz spółki o pozostawienie zespołu prawnego w niezmienionym kształcie. Po wymianie zdań z przedstawicielami zarządu Michnik miał opuścić spotkanie. Jak przekazał „Wyborczej” jeden z pracowników redakcji w rozmowie z Wirtualnemedia.pl, sprawa pokazuje, że nawet głos Michnika przestał być dla obecnych władz spółki rozstrzygający, a cała sytuacja wpisuje się w szerszy, trwający od dłuższego czasu proces marginalizowania pozycji „Gazety Wyborczej” wewnątrz struktur Agory.
Przypadek czy trend?#
Trudno jednoznacznie rozstrzygnąć, czy kłopoty Tok FM i „Gazety Wyborczej” to efekt przypadkowego zbiegu okoliczności, czy głębszego kryzysu, z jakim mierzą się dziś tradycyjne, liberalne media informacyjne w Polsce.


