To kolejna odsłona skandalu z senatorem Koalicji Obywatelskiej w roli głównej. Jak ujawniła jakiś czas temu Wirtualna Polska, polityk miał przyjechać do szpitala w Aleksandrowie Kujawskim z krewnym, który został obsłużony poza kolejnością i bez dokumentacji. Dziś polityk opublikował nagranie, w którym ujawnił dość kuriozalne okoliczności wizyty w szpitalu.
Według publikacji WP, w połowie marca 2026 r. w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim miał zostać przeprowadzony zabieg u krewnego Tomasza Lenza w sposób budzący poważne wątpliwości.
Zabieg miał odbyć się z pominięciem standardowych procedur. Według ustaleń dziennikarzy — bez formalnej dokumentacji medycznej i zgody oraz bez oczekiwania w kolejce. W operacji uczestniczyli lekarze (ordynator chirurgii i anestezjolog), którzy w tym czasie mieli dyżury na innych oddziałach.
Politycy KO tłumaczyli partyjnego kolegę w dość kuriozalny sposób. Twierdzili, że w szpitalu nie było kolejki. Tymczasem okazuje się, że tego dnia przyjęto 31 pacjentów, w czasie pobytu krewnego Lenza na izbie było kilkanaście osób i wszystkie w trybie nagłym. Część pacjentów miała być przywożona karetkami.
Co istotne, dziennikarze nigdy nie ujawnili, kto był krewnym polityka, który trafił do szpitala. Zrobił to sam polityk twierdząc, że publikacje to atak na jego małoletniego syna. W niedzielny poranek Lenz posunął się o krok dalej i opublikował w mediach społecznościowych nagranie, na którym wraz z żoną pokazuje dokumentację medyczną syna.
Internauci mogli z niej wyczytać, że osobą przyjętą w szpitalu był syn polityka, a powodem hospitalizacji był wrastający paznokieć.
"Pacjenta zbadano - po konsultacji stwierdzono napierający wrastający paznokieć palucha lewy (?), stan podgorączkowy. Pacjent zdenerwowany, pobudzony, bojaźliwy, źle reaguje na igły, boi się kłucia..."
- wyczytała z dokumentacji dziennikarka Niezalezna.pl Sabina Treffler.
Internauci zwracają uwagę na formę dokumentacji pokazanej przez Tomasza Lenza, która została wypisana ręcznie. Tymczasem, jak zwracają uwagę, w szpitalach, na oddziałach ratunkowych, czy przychodniach dokumentację wprowadza się w formie elektronicznej.


