Poseł Tomasz Trela z Lewicy chciał uczcić Światowy Dzień Recyklingu oddając plastikowe butelki do butelkomatu. Nagrał film, wrzucił w media społecznościowe, ale nie zauważył jednej rzeczy. Butelkomat, którego rewelacyjną i prostą obsługę chciał zademonstrować był... nieczynny.
Wprowadzenie kaucji na butelki plastikowe i zainstalowanie butelkomatów przy sklepach miało być ogromnym sukcesem polityki klimatycznej. Niestety od samego początku projektu, butelkomaty ulegają licznym awariom, nie przyjmują wszystkich butelek, a w efekcie spora część plastikowych butelek trafia do śmieci, a portfele Polaków bezpowrotnie tracą kaucję.
W Światowym Dniu Recyklingu poseł Lewicy Tomasz Trela opublikował w mediach społecznościowych nagranie, na którym zachwala system butelkomatów. Twierdzi że są bardzo łatwe w użytku i generalnie, nie ma się do czego przyczepić.
By zademonstrować, jakie łatwe jest oddanie butelek i odzyskanie kaucji polityk wrzuca do butelkomatu dwie plastikowe butelki. Internauci szybko wychwycili, że butelki te nie zostały przyjęte, a kaucja nie została zwrócona, ponieważ butelkomat, z którego korzystał Trela jest... nieczynny.
Jakim błaznem trzeba być żeby tworząc pozytywny filmik o czymś, wybrać do nagrania niedziałające urządzenie XDDD typie, do kabaretu się zapisz a nie za politykę się bierzesz
- skomentował użytkownik o nazwie Stepujący Szczur.
Chłopie ty nawet tego butelkomatu nie potrafisz obsłużyć. Widać jak na dłoni że to ustawka, a automat zadziałał podobnie jak ten nierząd. Nie zadziałał, nie przyjął butelek, a aktor pierniczyć swoje zaplanowane bzdety. Porażka systemu i porażka pomysłodawców
- dodał Stach K.


