Sep 2, 2026 4:59 PM

Trwają intensywne poszukiwania 56-letniego operatora filmowego Witolda Płóciennika, który ostatni raz był widziany 29 sierpnia w Lubniewicach. Mężczyzna przyjechał nad jezioro Lubiąż, by odpocząć w czasie wolnym od pracy. Rodzinie wysłał zdjęcie znad jeziora. Policja odnalazła jego samochód i zabezpiecza nagrania z monitoringu. Telefon zaginionego jest obecnie wyłączony lub rozładowany.

Trwają poszukiwania Witolda Płóciennika

Witold Płóciennik, 56-letni operator filmowy, ostatni raz był widziany w sobotę 29 sierpnia w Lubniewicach w województwie lubuskim. W ostatnim czasie pracował w Gorzowie przy nowej produkcji dla Netflixa. Wolny czas postanowił spędzić nad jeziorem Lubiąż. Od tamtej pory nie ma z nim kontaktu.

Poszukiwania prowadzone są na dużą skalę. Jak informowała Komenda Powiatowa Policji w Sulęcinie, działania odbywają się z lądu, wody i powietrza. Wykorzystywane są m.in. śmigłowiec, drony z termowizją, sonary, quady i pies tropiący. Policjantów wspierają inne służby oraz mieszkańcy.

Samochód znaleziono w centrum Lubniewic

Jednym z elementów, które sprawdzają funkcjonariusze, jest samochód należący do Płóciennika. Volkswagen Tiguan został odnaleziony w centrum Lubniewic, w rejonie jednej z kawiarni. Policjanci zabezpieczają i analizują nagrania z monitoringu z okolicy.

– Jego auto znajdowało się w centrum miasta Lubniewice. Wszystkie możliwe monitoringi, które pojawiają się w okolicy miejsca, gdzie po raz ostatni był widziany, czy też właśnie znajdował się samochód, są zabezpieczane, sprawdzane

– przekazała w rozmowie z „Faktem” sierżant Martyna Litka, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Sulęcinie.

Wysłał rodzinie zdjęcie znad jeziora

Policja potwierdziła również istotny szczegół dotyczący ostatniego kontaktu operatora z bliskimi. Płóciennik wysłał rodzinie zdjęcie z okolic jeziora. Z informacji funkcjonariuszy wynika, że przyjechał tam, aby wykorzystać wolny czas na odpoczynek.

– Tak, takie zdjęcie wysłał do rodziny. Mężczyzna przyjechał nad jezioro się zrelaksować, odpocząć

– powiedziała sierżant Litka. Jak dodała, z ustaleń policji wynika, że właśnie taki był cel jego pobytu nad jeziorem Lubiąż.

W mediach pojawiły się również doniesienia o hamaku, który operator miał mieć ze sobą. Policja nie potwierdziła jednak tej informacji.

Telefonu Witolda Płóciennika nie można namierzyć

Kolejną kwestią badaną przez funkcjonariuszy jest telefon zaginionego. Obecnie urządzenie nie daje możliwości ustalenia miejsca, w którym znajduje się Płóciennik.

– Nie mamy w tej chwili żadnej informacji, która mogłaby nam pomóc, ponieważ telefon jest prawdopodobnie wyłączony albo się rozładował, nie ma możliwości jego namierzenia

– przekazała przedstawicielka policji.

Policja podkreśla, że nie przyjmuje obecnie konkretnej wersji wydarzeń. Funkcjonariusze sprawdzają różne okoliczności, które mogą pomóc w odnalezieniu 56-latka. W poszukiwania włączyli się również członkowie jego rodziny.

Witold Płóciennik ma około 185 cm wzrostu, jest łysy, ma siwą brodę i krępą sylwetkę. W chwili zaginięcia miał przy sobie ciemnozielony plecak, był ubrany w krótkie spodenki oraz długie, ciemne skarpetki we wzorki. Policja apeluje o przekazywanie informacji, które mogą pomóc w jego odnalezieniu.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy