Marianna Schreiber znów wie, jak przyciągnąć uwagę. Tym razem pojawiła się w Sejmie i od razu zasugerowała, że to miejsce szczególne – przynajmniej dla jej historii uczuciowej. „Nie codziennie masz szansę spotkać swoich trzech ex w jednym miejscu” – napisała z charakterystycznym dystansem.
Na instagramowym profilu Marianny Schreiber, który śledzi ponad 220 tysięcy osób, pojawiła się rolka z wizyty w Sejmie. Celebrytka spaceruje korytarzami, zagląda na salę plenarną, uśmiecha się do kamery. Cel wizyty?
Posłuchajcie - wyjaśniła na Facebooku:
Uwagę internautów przyciągnął nie tylko kontekst, ale i stylizacja. Różowy garnitur – ten sam, którym chwaliła się dzień wcześniej – kontrastował z sejmową powagą.
„Taka sytuacja”#
Najwięcej emocji wywołał jednak opis pod nagraniem. Schreiber postanowiła nawiązać do swojej przeszłości uczuciowej w sposób, który trudno uznać za przypadkowy:
„Taka sytuacja. Nie codziennie masz szansę spotkać swoich trzech ex w jednym miejscu”.
Zobaczcie:
Polityka i miłość#
Przypomnijmy: w latach 2015–2024 Marianna Schreiber była żoną Łukasza Schreibera. Jeszcze przed formalnym zakończeniem małżeństwa związała się z Przemysławem Czarneckim, synem Ryszarda Czarneckiego. Później jej partnerem został Piotr Korczarowski, związany wówczas z Konfederacją.
Częste zmiany partnerów sprawiły, że przylgnęła do niej etykieta „złodziejki serc polityków”. Czy w trakcie wizyty na Wiejskiej rzeczywiście wpadła na któregoś z byłych? Tego nie ujawniła. Marianna Schreiber potrafi połączyć polityczne tło z osobistą narracją tak, by Instagram znów miał o czym mówić. A różowy garnitur na sejmowych korytarzach? Cóż, subtelność nigdy nie była jej znakiem rozpoznawczym.
Tak wyglądała Marianna Schreiber zanim wybrała wyuzdany styl
Marianna Schreiber nie zawsze ubierała się w wyuzdane ciuszki. Znaleźliśmy zdjęcia, na których widać, jak przebiegała jej transformacja z eleganckiej kobiety do patocelebrytki. Zobaczcie.


