To był jeden z najgłośniejszych momentów kampanii prezydenckiej 2020 roku. Podczas konwencji w Jasionce żona Władysława Kosiniaka-Kamysza, Paulina Kosiniak-Kamysz, kończąc swoje wystąpienie, zaprosiła męża na scenę słowami: „Chodź tygrysie, scena jest twoja”. Dziś okazuje się, że zostanie ona "matką chrzestną" samolotu F-35. Tego samolotu, z którego zakupu "tygrys" chciał rezygnować.
Jak podała dziś Telewizja Republika, Paulina Kosiniak-Kamysz, żona ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, ma zostać "matką chrzestną" F-35 Husarz.
Z kolei jak ustalił portal Niezalezna.pl, decyzję tę miał podjąć resort obrony po konsultacji z przedstawicielami wojska. W przeszłości decyzja ta była uzgadniana także z Pałacem Prezydenckim. "Matkami chrzestnymi" zostawały zazwyczaj Pierwsze Damy. Maria Kaczyńska została matką chrzestną myśliwców F-16.
Czym zatem zasłużyła sobie na ten zaszczyt żona ministra obrony narodowej? Tego nie wiadomo. Nie jest ona jednak anonimową osobą. Media poznały ją za sprawą jej pamiętnego przemówienia podczas konwencji przed wyborami prezydenckimi w 2020 roku, w których kandydował jej mąż.
Podczas konwencji w Jasionce żona Władysława Kosiniaka-Kamysza, Paulina Kosiniak-Kamysz, kończąc swoje wystąpienie, zaprosiła męża na scenę słowami:
„Chodź tygrysie, scena jest twoja”.
Reakcja internetu była niemal natychmiastowa. Co ciekawe, mało kto pamiętał później szczegóły programu wyborczego z tej konwencji — za to niemal wszyscy pamiętali „tygrysa”. Media pisały, że to właśnie ten fragment stał się symbolem wydarzenia, a w sieci zaczęły krążyć memy, przeróbki i żarty.
Sam Kosiniak-Kamysz po kilku miesiącach żartował z całej sytuacji i przyznał, że żona „poszła mocno po bandzie”, a określenie zaczęło żyć własnym życiem.


