Mr Black Mask, czyli Sebastian Pęza, to twórca internetowy, influencer i muzyk. Zyskał dużą popularność w mediach społecznościowych, realizując uliczne sądy z serii „Niewiedza absolutna”. Tym razem jednak odsłonił zupełnie inną twarz. W programie „Blaski i Cienie” Andżeliki Bielskiej opowiedział o swoim dzieciństwie. Po raz pierwszy.
„Nigdy nie wychodziłem ze swoim dzieciństwem na zewnątrz, ale zrobię to pierwszy raz”
— zaczął, wyraźnie poruszony.

„Moje dzieciństwo nie było do końca kolorowe, bo moja mama zachorowała bardzo wcześnie na bardzo poważną chorobę. Jak miałem 6 lat to się wydarzyło — zapadła w śpiączkę. Wylał jej się tętniak, później były powikłania. Lekarze jej nie dawali żadnych szans. Na szczęście odratowali mamę”.
„Lekarze sami nie potrafili tego wytłumaczyć, że to był cud i nie mają na to wytłumaczenia. Półkula mózgu już była zalana, były mega duże powikłania, ale powiedzieli, że przeżyje, ale będzie leżąca”
— wspominał. A jednak stało się inaczej.

„Mama przeżyła i funkcjonowała w miarę normalnie. Potrzebowała cały czas opieki, ale była. To jest najważniejsze. Walczyliśmy do samego końca”.
Sebastian przyznał, że jego mama zmarła 3,5 roku temu.

„Już niestety nie żyje od 3,5 roku”
— powiedział i dodał, że
„zmarła w szpitalu, ale cały czas jest mi bardzo bliska i czuję, że cały czas jest ze mną i mną kieruje”.
Na koniec nie ukrywał emocji.
„Kocham cię, mamo, i cały czas jestem z tobą też”.


