W sieci krąży wideo, na którym książę William i Kate Middleton mają zachęcać kibiców do wspierania reprezentacji Anglii przed starciem z Argentyną w mistrzostwach świata. Para spaceruje po zielonych wzgórzach z czarnym psem u boku, William trzyma piłkę, a na ekranie pojawiają się flagi obu krajów i napis „Anglia vs Argentyna”. Problem w tym, że William i Kate nigdy tego nie nagrali, a to materiał wygenerowany przez sztuczną inteligencję.
Co pokazuje wideo#
„William” wita widzów słowami o „niesamowitym dniu dla futbolu” i zapowiada mecz Anglii z Argentyną. Para pyta obserwujących, gdzie oglądają spotkanie i komu kibicują, a na koniec pada zapewnienie, że tym razem „puchar wraca do domu”. To nawiązanie do słynnego hasła angielskich kibiców sprzed lat. Całość wygląda na nagranie zrobione telefonem gdzieś w wiejskiej Anglii, z charakterystycznym dla Williama i Kate klimatem „domowego” wideo z mediów społecznościowych.

Właśnie ta stylistyka: swobodna, naturalna, bardzo podobna do prawdziwych postów pary książęcej, sprawiła, że nagranie tak szybko się rozniosło. Wielu internautów bez wahania uznało je za autentyczne.
To jednak AI, nie William i Kate#
Materiał nie ma jednak nic wspólnego z oficjalnymi kontami książęcej pary ani z Pałacem Kensington. To wideo wygenerowane przez sztuczną inteligencję, w którym cyfrowe „kopie” Williama i Kate prowadzą fikcyjny dialog o meczu Anglia–Argentyna. Twarze, głosy i mimika zostały odtworzone na tyle wiarygodnie, że część odbiorców nie miała szans rozpoznać fałszerstwa gołym okiem.
To nie pierwszy przypadek, gdy wizerunek Williama i Kate wykorzystywany jest w wygenerowanych treściach. Para już wcześniej mierzyła się z falą spekulacji i manipulacji dotyczących ich wizerunku w sieci. Tym razem twórcy fejku postawili na temat gwarantujący duże zasięgi: emocjonujące starcie Anglii z Argentyną, dwóch reprezentacji o wyjątkowo burzliwej historii rywalizacji sportowej i politycznej.

Dlaczego akurat teraz#
Fejk pojawił się w przeddzień prawdziwego, wysoko postawionego meczu, czyli półfinałowego starcia Anglii z Argentyną, w którym naprzeciw siebie stają Harry Kane i Leo Messi.
Eksperci od cyberbezpieczeństwa od miesięcy ostrzegają, że przy okazji mistrzostw świata liczba fałszywych nagrań z udziałem sportowców i celebrytów wyraźnie rośnie. Wcześniej podobny los spotkał na przykład sfabrykowane nagranie z udziałem Messiego.
Jak rozpoznać takie fałszywki#
• Sprawdzaj źródło. Jeśli nagranie z rodziną królewską nie pochodzi z ich oficjalnych kont (Instagram, X, strona Pałacu Kensington), traktuj je z rezerwą.
• Zwracaj uwagę na detale. Nienaturalne ruchy ust, migające krawędzie twarzy, dziwna mimika czy „pływające” tło to typowe ślady generowania przez AI.
• Nie ufaj samej stylistyce. Fejki coraz częściej naśladują naturalny, „domowy” charakter prawdziwych publikacji – to już nie wystarczy, by uznać materiał za autentyczny.
• Weryfikuj w kilku źródłach. Jeśli coś tak głośnego naprawdę by się wydarzyło, informowałyby o tym również duże serwisy informacyjne i oficjalne kanały rodziny królewskiej.
Wideo, w którym książę William i Kate Middleton rzekomo zachęcają kibiców przed meczem Anglii z Argentyną, to nie autentyczna publikacja pary książęcej, lecz materiał stworzony przy pomocy sztucznej inteligencji. Przy okazji wielkich sportowych wydarzeń, takich jak trwające mistrzostwa świata, liczba tego typu fałszywek rośnie, warto więc zachować czujność i nie udostępniać nagrań, zanim nie sprawdzimy ich źródła.


