Gdyby zapytać przypadkowych przechodniów, kim był Bronisław Piłsudski, większość pewnie odpowiedziałaby pytaniem: „a kto to?”. A jednak w Japonii to nazwisko brzmi zupełnie inaczej niż w Polsce, ponieważ to właśnie starszy brat marszałka, nie sam Józef, jest tam legendą i ma status „bohatera narodowego”.
Skazany na śmierć, potem na etnografię#
Bronisław urodził się w 1866 roku w Zułowie na Wileńszczyźnie, rok przed Józefem i jako jego najbliższy towarzysz z dzieciństwa. Losy obu braci długo biegły bardzo podobnie: Wilno, tajne kółka samokształceniowe, marzenia o niepodległej Polsce. Rozjechały się dopiero w 1887 roku, gdy 21-letni Bronisław, student prawa w Petersburgu, został wplątany w spisek na życie cara Aleksandra III, co ciekawe, razem z Aleksandrem Uljanowem, starszym bratem Lenina. Uljanowa stracono. Piłsudskiego też skazano na śmierć, ale wyrok zamieniono na 15 lat katorgi na Sachalinie, wówczas „wyspie skazańców” na dalekim wschodzie Rosji.

I tu zaczyna się historia, której nikt by nie przewidział. Bronisław miał wycinać las z innymi skazańcami. Skończył jako jeden z najważniejszych etnografów swojej epoki.
Lud, o którym świat niemal zapomniał#
Na Sachalinie Piłsudski zetknął się z Ajnami, czyli ludem zamieszkującym tę wyspę, Kuryle i japońskie Hokkaido od mniej więcej siedmiu tysięcy lat. Do dziś naukowcy nie są do końca zgodni, skąd właściwie pochodzą, ponieważ są odrębni językowo i antropologicznie od wszystkich sąsiednich grup. Mężczyźni nosili charakterystyczne, długie brody, kobietom tatuowano twarze wokół ust. Pod koniec XIX wieku ich populacja gwałtownie się kurczyła, wypierani byli ze swoich ziem przez rosyjskich i japońskich osadników.
Piłsudski, w przeciwieństwie do większości białych przybyszów tamtych czasów, nie traktował Ajnów jako „półdzikich”. Uczył się ich języka, zżył się z nimi do tego stopnia, że ożenił się z Ajnką, Chuhsammą, krewną wodza wioski Ai. Miał z nią też dzieci.
Sto woskowych wałków, które przeleżały dekady na strychu w Zakopanem#
To jest fragment tej historii, który najbardziej zapiera dech. W 1903 roku Piłsudski, wraz z innym polskim zesłańcem i pisarzem Wacławem Sieroszewskim, wybrał się na Hokkaido, żeby kontynuować badania nad Ajnami. Sfinansowane przez Rosyjskie Towarzystwo Geograficzne, wzięli ze sobą najnowocześniejszy wówczas sprzęt na świecie, czyli fonograf Thomasa Edisona, sprowadzony aż ze Stanów Zjednoczonych.
Na 100 woskowych wałkach nagrali rozmowy, opowieści i śpiewy ludności ajnuskiej. Był to wtedy ewenement, bo chyba nikt inny na świecie nie zarejestrował głosu tego ludu na żywym nośniku.
Wałki później zaginęły na długie lata. Odnaleziono je w 1947 roku, na strychu jednej z willi w Zakopanem. Dopiero w latach 80. polski naukowiec zawiózł je do Japonii, gdzie za pomocą specjalnie skonstruowanych urządzeń laserowych (przygotowanych przez firmę Sony) udało się je odtworzyć, po prawie stu latach od nagrania. Dziś to bezcenny materiał dla językoznawców, bo język ajnuski w międzyczasie praktycznie wymarł pod naciskiem rosyjskiej, a później japońskiej polityki wynaradawiania.
Piłsudski stworzył też pierwszy słownik języka ajnu, opisał ich legendy, obyczaje i wierzenia, a do tego założył dla nich szkoły. Bez przesady można powiedzieć, że to dzięki niemu kultura Ajnów w ogóle przetrwała w formie, którą można było później odtworzyć i zbadać.
Czy to „jedyny” taki Polak w Japonii?#
Określenie „bohater narodowy” w odniesieniu do Bronisława Piłsudskiego powtarza się w licznych mediach i choć nie jest to żaden formalny tytuł nadany przez japońskie państwo, oddaje realny status tej postaci. Japońskie dzieci uczą się o nim w szkole. W mieście Shiraoi na Hokkaido, gdzie w 1903 roku prowadził badania, w 2013 roku odsłonięto jego pomnik, w towarzystwie polskiego ministra kultury i przy tradycyjnej japońskiej ceremonii „powiadomienia bóstw w niebie”. Drugi monument stoi na rosyjskim Sachalinie, gdzie w 1997 roku powstał nawet Instytut Naukowego Dziedzictwa Bronisława Piłsudskiego.
W samej Polsce przez dekady było zgoła inaczej. Pierwszy polski pomnik Bronisława stanął dopiero w 2018 roku, w Żorach. Przez lata jego nazwisko ginęło w cieniu młodszego brata, a w czasach PRL całe nazwisko Piłsudski było politycznie niewygodne.

Co stało się z jego rodziną?#
Wojna rosyjsko-japońska z 1904 roku zmusiła Piłsudskiego do opuszczenia Sachalinu. Granica wypadła tak, że odcięła go od żony i dzieci, a wuj Chuhsammy nie zgodził się, by wyjechała z nim do Europy. Byłaby to hańba dla jej rodziny i Piłsudski musiał to uszanować. Bronisław musiał zostawić żonę i dzieci, prawdopodobnie wiedząc, że już nigdy ich nie zobaczy.
Co ciekawe, rodzina przetrwała w Japonii do naszych czasów. Ajnowie nie mieli tradycyjnie nazwisk i dostali je od japońskich władz po przesiedleniu na Hokkaido. Potomkowie Piłsudskiego nazywają się Kimura. Ostatni męski przedstawiciel tej linii, Kazuyoshi Kimura, zmarł w grudniu 2022 roku w wieku 70 lat. Jego historię opowiada dokument „Orzeł i Chryzantema” z 2010 roku.
Sam Bronisław do Ajnów już nie wrócił. Osiadł w Zakopanem, gdzie z tą samą pasją zajął się ratowaniem od zapomnienia kultury polskich górali. Założył Sekcję Ludoznawczą Towarzystwa Tatrzańskiego i wspierał Muzeum Tatrzańskie. Zmarł tragicznie w Paryżu w 1918 roku, topiąc się w Sekwanie, najprawdopodobniej było to samobójstwo, do którego doprowadziła go depresja.
Dziś trudno o lepszy przykład człowieka, który w Polsce jest właściwie anonimowy, a po drugiej stronie świata uczy się o nim dzieci w szkole.


