Oct 9, 2025 7:29 AM
Updated May 9, 2026 4:48 AM

W Sejmie wrze, w hotelu poselskim coraz częściej słyszy się o burdach, wyzwiskach i nocnych awanturach, a tymczasem Łukasz Mejza (33 l.) najwyraźniej postanowił się... przygotować na najgorsze. Ostro wziął się za treningi boksu.

Zamiast sejmowej stołówki, tym razem sala treningowa. A zamiast politycznego ciosu między oczy, klasyczny lewy sierpowy. Poseł Łukasz Mejza nie zamierza czekać na to, aż sprawy przyjmą najgorszy obrót. Sam wziął sprawy w swoje ręce i szlifuje formę. Bokserską.

Kiedy jedni w Sejmie piją i wszczynają awantury, inni w tym czasie robią formę. Tyle się naczytałem o awanturach w Sejmie, że jeszcze poszedłem na trening boksu (po siłowni - przyp. autor). Po co? Żeby czuć się tam bezpieczniej

- napisał Mejza w swoich mediach społecznościowych. W tle wybrzmiewała piosenka będąca motywem przewodnim słynnego filmu o Rocky'm Balboa. Przekaz jest jasny, lepiej posłowi nie podskakiwać.

Trzeba będzie wprowadzić wagę poselską

– żartują komentujący.

Sam Mejza nie odpowiada na zaczepki komentatorów, ale trudno nie odnieść wrażenia, że w tej formie mógłby powalczyć nie tylko o mandaty, ale i o pas mistrzowski.

Czy poseł naprawdę planuje walkę z którymś z sejmowych oponentów? Tego nie wiadomo. Jedno jest pewne, formę ma niezłą a jeśli dojdzie do starcia, to nie na słowa, tylko na ciosy… rzecz jasna sportowe.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy