Julia Wieniawa po raz pierwszy zasiadła przy jurorskim stole „Tańca z gwiazdami”. Jej debiut był jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów premierowego odcinka 19. edycji programu. Nowa jurorka od początku dostała od produkcji sporo przestrzeni — nie tylko oceniała uczestników, ale również pojawiła się na parkiecie i zaśpiewała. Widzowie szybko zabrali głos w sprawie jej występu. I trudno mówić o jednomyślnym zachwycie.
Nie tylko jurorka#
Wieniawa nie jest w „Tańcu z gwiazdami” debiutantką. Kilka lat temu sama brała udział w programie i dotarła wówczas do finału, zajmując drugie miejsce. Teraz wróciła do show w zupełnie innej roli — zastąpiła Ewę Kasprzyk i dołączyła do Iwony Pavlović, Rafała Maseraka oraz Tomasza Wygody w jury.
Już na początku premierowego odcinka produkcja postawiła na jej mocną obecność. Wieniawa wystąpiła przed widzami, a następnie wraz z pozostałymi jurorami pojawiła się na parkiecie. Jej muzyczny występ spotkał się w sieci zarówno z pochwałami, jak i krytycznymi komentarzami.

„Świeżość” kontra irytacja#
W mediach społecznościowych można znaleźć opinie, że Wieniawa dobrze odnalazła się w nowej roli. Część widzów przypominała, że ma już doświadczenie związane z programem, a wcześniej przez trzy sezony zasiadała również w jury „Mam talent!”. Jej zwolennicy liczą, że wniesie do składu jurorskiego trochę świeżej energii.
Nie brakuje jednak głosów przeciwnych. Krytycy debiutu zwracają uwagę przede wszystkim na to, że Wieniawa była podczas pierwszego odcinka bardzo mocno eksponowana. Niektórym widzom nie spodobało się również samo obsadzenie jej w roli jurorki. W komentarzach pojawiały się nawet opinie, że woleliby widzieć na jej miejscu kogoś innego.

Największe emocje wzbudziły jej oceny#
Wieniawa musiała zmierzyć się nie tylko z oceną własnego debiutu, ale również z reakcjami na punktację przyznawaną uczestnikom. W pierwszym odcinku jury było momentami wyjątkowo surowe, co wywołało kolejną falę komentarzy. Część widzów uważała, że niektóre noty były zdecydowanie zbyt niskie.



