W ostatnich dniach Warszawa żyje kolejnymi przypadkami uśmiercania dzików. Najpierw na Bemowie, gdzie zabito cztery lochy i dwanaście warchlaków uwięzionych na placu zabaw, a kilka dni później na Mokotowie, gdzie podczas Wielkanocy uśmiercono siedem kolejnych zwierząt. To właśnie na tle tych wydarzeń Dawid Wildstein opublikował jeden z najmocniejszych wpisów w polskich mediach społecznościowych.
Zdjęcia martwych dzików wrzucanych do pojemników na odpady wywołały ogromne emocje wśród mieszkańców stolicy.
Tekst Wildsteina uderza w celebrytów, których oburzenie moralne pojawia się wybiórczo.
Wildstein zaczyna od słów:
„Uśmiechnięty Homo Sovieticus.”
A dalej rozwija myśl, kierując ją w stronę znanych nazwisk:
„Kinga Rusin, Szulim, Herbuś, Rubik, Kurdej-Szatan, Piróg, Dorociński — gdzie jesteście? Gdzie wasze stories o cierpieniu, niesprawiedliwości, o tym, że ‘nie można milczeć’? Gdzie wasze łzy, gdy w Warszawie zabija się dziki?”

Wpis jest długi, emocjonalny i pełen zarzutów o moralną wybiórczość. Wildstein pisze:
„Wiem, po prostu nie zauważyliście. Jakoś zajęci byliście. Bo inaczej znaczyłoby to, że nie jesteście żadnymi ‘przejętymi wrażliwcami’, tylko bandą żałosnych konformistów, śliniących się do Tuska, tchórzy, którzy wiedzą dokładnie, kiedy zamknąć gęby.”
W innym fragmencie dodaje:
„Celebryta jest od tego, żeby zarabiać kasę. Ale władza robiąca z nich autorytety? Media robiące z nich mędrców? To już inna bajka.”
Wildstein odnosi się także do sytuacji na granicy i medialnych narracji, zestawiając je z milczeniem wobec zabijania zwierząt:
„Jak sprzedaną trzeba być szują, żeby jednego dnia wyć o ludobójstwie na granicy, a drugiego zachwycać się twardym szeryfem Tuskiem, który broni nas własną piersią przed migrantami?”
Co wydarzyło się na Bemowie?#
Według ustaleń mediów, 30 marca na warszawskim Bemowie dziki weszły na ogrodzony plac zabaw. Ktoś zamknął furtkę, zwierzęta nie mogły wyjść. Następnego dnia służby, działając na zlecenie Lasów Miejskich, uśmierciły wszystkie zwierzęta. Łącznie cztery lochy i dwanaście warchlaków.
Lasy Miejskie tłumaczyły, że nie było możliwości bezpiecznego przepłoszenia zwierząt, ich relokacja jest zakazana z powodu ASF, a procedury nakazują „odłów z uśmierceniem”.
Mieszkańcy byli wstrząśnięci. Pod ogrodzeniem pojawiły się kwiaty i kartki „ku pamięci dziczych ofiar”.
Wpis Wildsteina wywołał tak duży odzew, ponieważ uderzył w temat, który poruszył całą Warszawę.
Plac zabaw na warszawskim Bemowie. To tutaj zabito 12 dzików Publicysta zestawił dramatyczne sceny z Bemowa z milczeniem osób, które zwykle komentują kwestie etyczne. Najmocniejszy fragment wpisu brzmi:
„To, co prezentuje ta władza i jej fanatycy i jej media i jej autorytety? Ten dziecinny, histeryczny, niebywale agresywny populizm, brak jakichkolwiek idei… tworzy polską wersję śliskiego, cwaniackiego homo sovieticusa, tylko w wersji uśmiechniętej.”


