Mar 30, 2026 4:00 AM
Updated May 9, 2026 4:32 AM

Sprawa Kamili L. i jej męża z Kłodzka wstrząsnęła opinią publiczną. Para została skazana za wieloletnie krzywdzenie dziecka oraz znęcanie się nad zwierzętami. Według relacji posła Łukasza Litewki, który również zdecydował się nagłośnić sprawę w mediach społecznościowych, materiały dowodowe były tak obciążające, że nawet doświadczeni biegli potrzebowali pomocy psychologicznej po ich obejrzeniu.

Poseł Łukasz Litewka zdecydował się na krok, którego politycy zwykle unikają — opublikował niezasłonięte twarze skazanych. W poście wyjaśnił, dlaczego zrobił to publicznie i bez cenzury.

Łukasz Litewka/ Facebook/ screenshotŁukasz Litewka/ Facebook/ screenshot

Dlaczego poseł zdecydował się pokazać ich twarze?

W swoim wpisie Litewka napisał, że nie zamierza chronić wizerunku osób, które dopuściły się tak nieludzkich czynów. Jak podkreślił:

„To, co wydarzyło się w Kłodzku, nie mieści się w granicach słowa ‘człowiek’, więc nie będę tutaj nazywać tak nikogo".

Zwrócił uwagę, że sprawcy przez lata funkcjonowali w społeczeństwie, uśmiechali się do sąsiadów, prowadzili normalne życie, podczas gdy w domu działy się rzeczy, które sąd określił jako skrajnie okrutne.

Łukasz Litewka/ Facebook/ screenshotŁukasz Litewka/ Facebook/ screenshot

W dalszej części wpisu dodał:

„Wrzucam bez pasków na oczach, bo jak nagrywasz, gdy krzywdzisz zwierzę i wysyłasz dalej, to chyba nie wstydzisz się tego.”

Co wydarzyło się w Kłodzku?

Według ustaleń sądu, Kamila L., powiązana z lokalnymi strukturami Koalicji 13 grudnia, została skazana na 6,5 roku więzienia, a jej mąż na 25 lat. Oboje usłyszeli liczne zarzuty związane z przemocą wobec dziecka oraz znęcaniem się nad zwierzętami. Proceder miał trwać przez wiele lat, a skala okrucieństwa była tak duża, że, jak podkreślił Litewka, nawet osoby badające sprawę były wstrząśnięte.

Poseł napisał:

„Biegli, którzy zapoznali się z materiałem, musieli otrzymać opiekę psychologa. Zgodnie stwierdzili, że tego się nie da zapomnieć.”

Litewka od lat angażuje się w sprawy dotyczące ochrony dzieci i zwierząt. Jego decyzja o ujawnieniu twarzy sprawców była nietypowa i odważna i wywołała dyskusję o granicach prywatności osób skazanych za najcięższe przestępstwa.

Łukasz Litewka/ Facebook/ screenshotŁukasz Litewka/ Facebook/ screenshot

W komentarzach pod postem dominowały głosy poparcia. Wielu internautów pisało, że w takich przypadkach „anonimowość jest przywilejem, na który trzeba zasłużyć”. Inni podkreślali, że dzięki nagłośnieniu sprawy opinia publiczna dowiedziała się o kulisach procesu, który, mimo swojej skali, nie był szeroko relacjonowany, a wręcz pomijany, jakby panowała jakaś zmowa milczenia.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy