„Zamknij pysk” oraz „ja ci zaraz pokażę d...ę” – takie słowa padły z ust burmistrz Białogardu Emilii Bury podczas tegorocznych Dni Białogardu. Nagranie z wydarzenia, które trafiło do sieci, szokuje. Burmistrz, związana z Koalicją Obywatelską, mętnie tłumaczy swoje zachowanie. Mamy nagranie - zobaczcie!
Do incydentu doszło 8 sierpnia, podczas drugiego dnia obchodów 727. urodzin Białogardu. Przed koncertem zespołu Nocny Kochanek na scenie pojawiła się burmistrz Emilia Bury, sprawująca obecnie drugą kadencję.
Kiedy wyszła na scenę, z publiczności zaczęły padać okrzyki. Na nagraniu krążącym w internecie słychać również reakcję prowadzącego wydarzenie Ireneusza Bieleninika.
– Chłopaki, to nie jest Woodstock
– zwrócił się do osób znajdujących się pod sceną.
Po chwili do mikrofonu odezwała się burmistrz.
– Zamknij pysk – powiedziała Emilia Bury. Następnie dodała:
– Ja ci zaraz pokażę d...ę.
Jak wynika z późniejszych wyjaśnień pani burmistrz, druga z wypowiedzi miała być odpowiedzią na słowa kierowane wcześniej do burmistrz z widowni. Według jej relacji dwóch mężczyzn z widowni miało krzyczeć pod jej adresem m.in. „Pokaż d...ę”.
Bury odniosła się do sprawy w odpowiedzi przesłanej Onetowi. Podkreśliła, że sprawowanie funkcji publicznej nie oznacza akceptacji dla obraźliwych zachowań.
– Bycie osobą publiczną nie oznacza zgody na bycie ofiarą wulgarnego hejtu, poniżania i bezczelnego chamstwa
– stwierdziła burmistrz Białogardu.
Internauci są jednak innego zdania. Podobnie jak poseł Bartłomiej Pejo, który pisze wprost:
„Czy osoba publiczna, reprezentująca miasto, powinna ulegać prowokacjom i tracić panowanie nad sobą? Nawet jeśli ktoś się niegrzecznie odezwał, burmistrz powinien zachować opanowanie i klasę. Od władzy wymaga się więcej”.


