Sep 3, 2026 8:00 AM

Miała opowiedzieć historię, którą sama nazywała najtrudniejszą w swojej karierze. Zamiast tego jej czytelnicy dowiedzieli się w środę rano, że autorki już nie ma wśród nich. Monika Koszewska, sopocka pisarka znana z odważnego mierzenia się z bolesnymi tematami społecznymi, zmarła w wieku 51 lat, zaledwie dziesięć dni przed premierą powieści, nad którą pracowała z wyjątkowym zaangażowaniem.

Kim była Monika Koszewska

Choć na literacki debiut zdecydowała się stosunkowo późno, nadrabiała to imponującym tempem pracy. Zanim w pełni oddała się pisaniu, przez lata pracowała jako menedżerka. Była między innymi dyrektorką i wiceprezeską odpowiedzialną za marketing i sprzedaż w branży IT, prowadziła też sopocki hotel Bursztyn oraz sąsiadującą z nim restaurację Pomarańczowa Plaża. To właśnie tam często organizowała spotkania autorskie i premiery swoich książek.

Jej debiutancka powieść „Kiedyś nadejdzie ten dzień” ukazała się w 2020 roku. Od tamtej pory pisała z ogromną intensywnością, a w jej dorobku znalazło się trzynaście książek: powieści obyczajowe, psychologiczne, kryminały, a nawet literatura historyczna i pozycja dla dzieci. Sopot, w którym mieszkała i tworzyła, wielokrotnie stawał się tłem jej opowieści, a czytelnicy, jak sama przyznawała, sprawiali jej wielką radość, gdy podczas spacerów po mieście rozpoznawali miejsca znane z jej książek.

Tematy, których inni się bali

To, co wyróżniało twórczość Koszewskiej, to odwaga w podejmowaniu tematów, o których wciąż niewiele się mówi otwarcie. Pisała o przemocy wobec kobiet, toksycznych relacjach, samotności, mobbingu i kryzysach rodzinnych. W rozmowach podkreślała, że to właśnie takie historie dają jej największą satysfakcję jako autorce, ponieważ mogą naprawdę komuś pomóc albo choćby dać poczucie, że nie jest się z danym problemem samemu.

Ostatnie tygodnie jej życia zawodowego były poświęcone właśnie takiej historii. W najnowszej powieści „Pokonując przepaść” Koszewska mierzyła się z tematem alkoholizmu w rodzinie, ale nie z perspektywy osoby uzależnionej, tylko jej bliskich, a zwłaszcza dziecka, które zbyt wcześnie musi wziąć na siebie rolę opiekuna własnego rodzica. W publikowanych zapowiedziach pisarka pytała wprost: czy dziecko powinno zdradzić, że rodzic pije, nawet jeśli boi się, że rozbije to rodzinę? I czy matka, która zawiodła własne dziecko, wciąż zasługuje na kolejną szansę?

Sama przyznawała, że praca nad tą książką była dla niej wyjątkowo trudna emocjonalnie i że bardzo zależało jej, by jak najszybciej oddać ją w ręce czytelników.

Premiera przełożona bezterminowo

Powieść „Pokonując przepaść” miała trafić do księgarń 12 września, podczas Gdańskich Targów Książki, i była już dostępna w przedsprzedaży. Po śmierci autorki wydawnictwo poinformowało czytelników, że premiera zostaje przełożona na czas nieokreślony, a o dalszych decyzjach dotyczących publikacji poinformuje za pośrednictwem profilu pisarki.

Rodzina Moniki Koszewskiej nie podała przyczyny jej śmierci i poprosiła o uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie. W opublikowanym pożegnaniu bliscy napisali, że była ukochaną żoną, mamą i przyjaciółką, a jako pisarka poruszała serca czytelników i że jej słowa i historie pozostaną z nimi na zawsze.

Comments
anonymous profile image
Powered by RoundtableBuilt on infrastructure designed for real-time media. Learn more at RTB.io.© Roundtable 2026. By using this site you agree to the Terms of Use and Privacy Policy