W studio Telewizji Republika nie spodziewanie pojawił się... Zorro! I to nie jeden, a dwóch i to w towarzystwie Waldemara Żurka. "To ja, Zbyszek. Nie mów nikomu gdzie uciekłem" - mówił Zorro nr 1. do Dariusza Mateckiego. Dodał, że Donald Trump przemycił go z powrotem do Polski.
Takie rzeczy tylko w Republice. W środę wieczorem w studio pojawiło się dwóch Zorro i kartonowy Waldemar Żurek. Jeden z Zorro twierdził, że jest Zbigniewem Ziobro w przebraniu. Drugi z kolei, że to on jest prawdziwym Zorro.
Redaktor Katarzyna Gójska zwróciła uwagę, że od dawna zaprasza Waldemara Żurka do studia Telewizji Republika, i nigdy jeszcze się nie pojawił. Ale jak poprosił o to Zorro, to przyszedł.
Spór polega na tym, że ja tutaj przyszedłem, i mówię wszystkim, że jestem zakamuflowanym ministrem Ziobro, którego redaktor Tomasz Sakiewicz przerzucił z powrotem do Polski. Prezydent Donald Trump sam przerzucał
- mówił Zorro nr 1.
Przedstawił też kartonowego Żurka.
To jest człowiek, któremu wszystko nie wychodzi. Krokodyl mu zdechł, Ziobro mu uciekł do tego Trumpa. To jest gorszy człowiek niż maszyna czyszcząca. I od niego będzie też odszkodowanie zasądzone za to, że spowodował, że pan minister Żurek starł sobie zęby z nerwów. Przez Trumpa
- tłumaczył.


