„Żadna zbiórka nie ogarnie tego, co się dzieje” – stwierdził Dawid Wildstein w obszernym wpisie dotyczącym sytuacji w służbie zdrowia. Publicysta wskazał na „kryzys na niespotykaną skalę”, krytykując działania rządu oraz reakcje części mediów. W jego ocenie problem systemowy nie może zostać rozwiązany poprzez akcje społeczne i zbiórki.
Dawid Wildstein opublikował w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym odniósł się do aktualnej sytuacji w systemie ochrony zdrowia. W jego ocenie Polska mierzy się z „kryzysem na niespotykaną skalę”.
Publicysta wskazał, że „biedniejsi Polacy, z prowincji, de facto są skazywani na śmierć, z braku leków i dostępu do usług”. W tym kontekście krytycznie odniósł się do działań rządu Donalda Tuska oraz sposobu relacjonowania tych kwestii przez część mediów.
W swoim wpisie odniósł się również do aktywności Kasi Tusk w zakresie promowania zbiórek charytatywnych. Jak zaznaczył, akcje tego typu nie są – jego zdaniem – w stanie rozwiązać problemów systemowych.
„Nie o zbiórki chodzi, tylko o to, żeby władza się ogarnęła, przyznała do błędów i coś zaczęła robić, żeby Polacy nie umierali”
– napisał.
Wildstein poruszył także wątek działalności Jerzego Owsiaka, pytając o jego stanowisko wobec obecnej sytuacji w ochronie zdrowia.
Wpis zawiera również odniesienia do bieżącej debaty politycznej oraz krytykę części komentatorów i odbiorców życia publicznego. Autor zakończył go apelem o dalsze rozpowszechnianie treści w mediach społecznościowych.


