Do warszawskiej Prokuratury Praga-Południe wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez kontrowersyjną, niszową artystkę Dominikę Barabas, która miała dopuścić się szantażowania prezesa ZAiKS-u Miłosza Bembinowa. Jak ustalił Blask Online, do zawiadomienia dołączone są dokumenty, które mają jednoznacznie wskazywać na przestępstwo.
O szerzej nieznanej piosenkarce i kompozytorce zrobiło się głośno kilka dni temu po wywiadach, których udzieliła trzem youtuberom. Opowiadała w nich o swojej pracy w Stowarzyszeniu Autorów ZAiKS (zasiadała w zarządzie jednej z sekcji), a także o intymnej relacji z szefem Miłoszem Bembinowem.
W zawiadomieniu są jej prywatne zdjęcia#
Przyznawała, że romans, spotkania, wymiana korespondencji były dobrowolne, ale jednocześnie twierdzi teraz, że nie miała na to ochoty.
Według pełnomocnika ZAiKS-u kłopoty zaczęły się, kiedy Dominika Barabas z powodów osobistych nie była w stanie wypełniać swoich obowiązków. Wtedy właśnie miała z kilkoma innymi osobami wpaść na pomysł szantażu, wysyłając między innymi maila (w aktach sprawy) zatytułowanego: „Ultimatum”, a w nim żądać konkretnych profitów dla siebie. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy w zawiadomieniu mają być też między innymi prywatne zdjęcia, które piosenkarka wysyłała prezesowi ZAiKS.
Grozi jej nawet 5 lat więzienia#
Autorzy zawiadomienia zwracają uwagę na czas, w którym piosenkarka zdecydowała się opowiadać o rzekomym mobbingu i wykorzystywaniu przez przełożonego.
Za niecały miesiąc wybory z ZAiKS i jakoś tak się dziwnie złożyło, że Dominika czekała na opowiedzenie historii swojego romansu kilka lat. To nie chodzi o osobistą zemstę, ale raczej o próbę zmian we władzach
– mówi informator ze środowiska twórców.
Za czyny, o które może być oskarżona Dominika Barabas grozi kara 5 lat więzienia.


