„- A ile można stracić? - Ty się nie pytaj, ile można stracić, ty się zapytaj, czy można zarobić 750 milionów złotych…” Pamiętają Państwo oczywiście nieśmiertelny skecz „Sęk” z kabaretu Dudek z Wiesławem Michnikowskim i Edwardem Dziewońskim.
Była Rozeńcwajgowa, był pies, był sęk, ale przede wszystkim był interes do zrobienia. Interes to rzecz nieśmiertelna…
Jak zarobić 750 milionów na pieskach i kotkach i się nie narobić? Lobbyści z politykami siedzieli, siedzieli, ustalali, ustalali i uradzili: Wprowadzimy ustawą, że każdy piesek i kotek będzie musiał mieć czip, bo jak nie to kara nawet do 9 tysięcy złotych. Jeden czip to 50 złotych, a piesków i kotków jest w Polsce około 15 milionów, to razem daje 750 milionów złotych. Co? Że są już zaczipowane pieski i kotki? Nie szkodzi, trzeba będzie zaczipować na nowo.
Poza tym, stworzymy bazę dla tych piesków i kotków i damy z kasy państwa 120 milionów, ktoś zarobi i będą dla naszych stanowiska. Że co? Że są już takie bazy? Nie szkodzi, zrobimy nową. Że co znowu? Że 120 milionów przydałoby się na chorych, bo w NFZ nie ma pieniędzy? A co nas chorzy, człowieku interesują? Tu jest biznes do zrobienia, a ty mi o jakichś chorych. A ludzie się nie zdenerwują? No może się trochę zdenerwują, ale będziemy bredzić, że to dla dobra zwierzątek naszych kochanych, cudownych, wspaniałych, milusińskich, tak jak bredziliśmy przy ustawie łańcuchowej. Może uwierzą, bo wiesz, oni Tuskowi wierzą, więc może znowu dadzą się nabrać. Kto wie, zobaczymy…
Tak więc proszę Państwa Rozencwajgowa ma psa, a wkrótce może mieć spore wydatki. Kto wybiera głupich polityków, ten ma puste kieszenie…


