Sebastian Łukaszewicz został ojcem. Polityk wrzucił w mediach społecznościowych zdjęcia z nowo narodzonym synem i podpisał je po prostu: „Przed Państwem cud życia - Józef Andrzej Łukaszewicz".
Sebastian Łukaszewicz ma syna. Józef Andrzej przyszedł na świat, a jego tata nie czekał długo z podzieleniem się tą wiadomością. Na profilu polityka pojawiły się zdjęcia, na których trzyma maleństwo w ramionach. Chłopiec w szpitalnym kocyku i charakterystycznej noworodkowej czapeczce, ojciec wyraźnie wzruszony. Tyle wystarczyło.
Podpis pod fotografią jest krótki i trzeba przyznać, że trafiony: „Przed Państwem cud życia". Bez lania wody i politycznych odniesień. Zwykłe, ludzkie ogłoszenie o tym, że coś ważnego właśnie się wydarzyło.
Komentarze piszą się same. Życzenia zdrowia dla Józia, słowa wsparcia dla mamy, gratulacje dla dumnego taty. Wśród komentujących oczywiście znajomi, wyborcy, przypadkowi obserwatorzy. Takie posty mają to do siebie, że nie wymagają żadnego kontekstu politycznego.
Łukaszewicz nie zdradził nic więcej - żadnych szczegółów czy relacji na żywo z sali porodowej. Pokazał dwa zdjęcia i dał rodzinie spokój. W dzisiejszych czasach to właściwie rzadkość.
Przed nim teraz coś znacznie trudniejszego niż polityka. Nocne wstawanie, pieluchy i tłumaczenie świata komuś, kto dopiero co na niego przybył. Sądząc po minie ze zdjęcia, poseł jest na to gotowy.


