Wielka woda zabrała ludziom dobytek życia. Co zrobili politycy Koalicji Obywatelskiej? Rozkradli miliony z pomocy dla poszkodowanych. Gdzie w tym czasie jest Marcin Kierwiński, szef MSWiA i człowiek wyznaczony przez Donalda Tuska do ratowania sytuacji powodzian? Blask Online dowiedział się nieoficjalnie, że wygrzewa się na zagranicznym urlopie, zwiedza i podziwia przyrodę.
4,5 miliona złotych wyparowało! Afera goni aferę#
Polacy na Dolnym Śląsku wciąż nie otrząsnęli się po dramatycznych powodziach, a tu każdego dnia wybucha skandal, który mrozi krew w żyłach. Jak donosi Wirtualna Polska, politycy z obozu Koalicji Obywatelskiej rozkradli zawrotną kwotę 4,5 miliona złotych.
Te ogromne pieniądze były w całości przeznaczone na pomoc dla zdesperowanych powodzian, którzy w ułamku sekundy potracili dachy nad głową. Wszystko wskazuje na to, że trafiły do ludzi powiązanych ściśle z KO.
Uśmiechnięty minister w muzeum w Grecji#
Wydawałoby się, że w obliczu tak gigantycznej afery, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji natychmiast przerwie wakacje, by zrobić porządek. Nic bardziej mylnego! Marcin Kierwiński, który osobiście został wyznaczony przez premiera Donalda Tuska do koordynowania pomocy dla ofiar powodzi, zachowuje się tak, jakby nic się nie stało.
Dotarliśmy do zdjęć, które pokazują Kierwińskiego podczas wizyty w muzeum w muzeum w greckim Heraklionie. Na zdjęciach widać wyraźnie zrelaksowanego ministra w luźnej, niebieskiej koszulce z krótkim rękawem, ze słuchawką w uchu i turystycznym sprzętem na szyi. Polityk w najlepsze oddaje się zwiedzaniu ekspozycji, mając za nic tragedię rodaków i skandal w obozie władzy.

"Cud natury", czyli greckie żółwie ważniejsze od obywateli#
Jeśli ktoś miał jeszcze resztki nadziei, że minister pracuje zdalnie, sam Kierwiński rozwiał wszelkie wątpliwości. Poziom oderwania od rzeczywistości przekracza tu wszelkie granice! Polityk postanowił pochwalić się swoimi greckimi wczasami w internecie.
Na jego oficjalnym profilu na Instagramie pojawiło się zdjęcie żółwia na piasku. Zachwycony szef MSWiA podpisał swoją fotografię słowami:
Żółw składa jaja:) Cud natury:)
Zamiast zajmować się cudami natury na zagranicznych plażach, minister powinien natychmiast wrócić do kraju i zająć się "cudem", w wyniku którego 4,5 miliona złotych zebranych na powodzian po prostu rozpłynęło się w kieszeniach polityków.
Skontaktowaliśmy się z biurem prasowym MSWiA. Rzecznik nie chciał rozmawiać telefonicznie. Poprosił o przesłanie pytań mailem. Wysłaliśmy je w poniedziałek. Do dziś nie dostaliśmy odpowiedzi, dlaczego Kierwiński zamiast zajmować się tym, do czego wyznaczył go Tusk, w najlepsze odpoczywa.


