Na korytarzach słonecznej stacji znów wieje chłodem, a bezlitosne cięcia dotykają największych. Włodarze Polsatu najwyraźniej wzięli sobie za punkt honoru wyczyszczenie ramówki ze sprawdzonych klasyków. Tym razem ofiarą decyzji "góry" padł format, który z powodzeniem bawił i wzruszał widzów od ponad dekady. Krzysztof Ibisz, choć jest niezatapialną twarzą stacji, właśnie musiał pożegnać się ze swoim "dzieckiem". Co tam się właściwie dzieje?!
Czystki nie mają końca#
Kiedy niedawno gruchnęła wieść, że z anteny znikają absolutne filary stacji, takie jak interwencyjne hity "Państwo w państwie" czy "Interwencja", fani przecierali oczy ze zdumienia. Wydawało się, że to koniec szokujących decyzji. Nic z tych rzeczy. Nowe porządki uderzają na oślep, a dyrektorzy stacji z zimną krwią anulują kolejne produkcje.
Tym razem "pod nóż" poszedł niezwykle popularny talk-show "Demakijaż", emitowany na antenie Polsat Café. Jak donosi portal Press, stacja ostatecznie zakręciła kurek z pieniędzmi na nowe odcinki. Format, który dla wielu był pozycją obowiązkową na niedzielne popołudnie, zostaje zesłany na telewizyjny cmentarz.
11 lat intymnych zwierzeń wyrzuconych do kosza#
To gigantyczny cios dla widzów i samego Krzysztofa Ibisza. Program zadebiutował na ekranach w 2015 roku (początkowo prowadzony przez Zuzannę Ziomecką, ale to Ibisz nadał mu ostateczny sznyt). Przez oszałamiające 22 sezony "Demakijaż" obdzierał z celebryckiego pancerza największe polskie gwiazdy.
To właśnie u Ibisza aktorzy, muzycy i koledzy po fachu zrzucali maski, pokazywali ludzką, prywatną twarz bez uśmiechów na ściance. Niestety, w dzisiejszym bezdusznym pędzie po słupki oglądalności, sentymenty nie mają znaczenia. Po kilkunastu latach stacja kasuje format, pozostawiając wiernych widzów z niczym.
Ibisz jest "niezatapialny", ale niesmak pozostaje#
Choć utrata tak bliskiego sercu programu musi boleć, o los samego Krzysztofa Ibisza fani nie muszą drżeć. Trzeba uczciwie przyznać, że prezenter to gigantyczny, niezastąpiony zasób słonecznej stacji i żaden dyrektor nie odważy się podnieść na niego ręki.
Jego jesienny grafik dosłownie pęka w szwach:
- wraca jako prowadzący nowej, gorącej edycji "Tańca z Gwiazdami" (z gwiazdami takimi jak Mandaryna czy Joanna Jędrzejczyk).
- odpala powrót kultowej "Awantury o kasę".
- będzie nadal budził Polaków w najnowszym paśmie śniadaniowym "Halo tu Polsat".
Gwiazdor ma pełne ręce roboty i zdecydowanie nie grozi mu bezrobocie.


