Podczas 28. gali Polskich Nagród Filmowych Orły, transmitowanej w TVP Kultura, doszło do oburzającej sytuacji. Gospodarz wydarzenia, aktor Andrzej Konopka, wcielił się w postać księdza. "Żartował", że jako duchowny ma „doświadczenie w koordynowaniu scen intymnych na planach filmowych”.
Niektórzy widzowie zgromadzeni na sali zareagowali wymuszonym śmiechem, ale na twarzach wielu widać było wyraźne zażenowanie. Fragment występu szybko trafił do sieci, gdzie zaczął żyć własnym życiem. W komentarzach pojawiło się mnóstwo zarzutów o kpinę z wiary katolickiej i duchowieństwa, a także pytania o zasadność finansowania takiego występu ze środków publicznych. Przypomnijmy, gala Orłów jest współfinansowana z pieniędzy państwowych instytucji kultury.
Krytyczne wpisy zaczęły się pojawiać niemal natychmiast po emisji. Użytkownicy portalu X zwracali uwagę, że żart padł podczas oficjalnej, transmitowanej gali, a nie w kabarecie czy stand‑upie, co nadaje sprawie zupełnie inny ciężar.
Wskazywano również, że w ostatnich latach podobne żarty dotyczące innych grup wywoływały gwałtowne reakcje środowisk opiniotwórczych, podczas gdy tutaj granica została przekroczona bez żadnej refleksji ze strony organizatorów.
Robert Więckiewicz zażenowany, jedna z pań również. Chyba pomału zaczyna do nich docierać. Humor z remizy
Żenada z publiczne pieniądze
To jest tak żenujące i na tak niskim poziomie, że aż prawie mi żal tego ociężałego umysłowo człowieka
Wpisów w podobnym tonie są tysiące. Internauci nie pozostawili suchej nitki na organizatorach imprezy transmitowanej przez publicznego nadawcę, będącego w stanie likwidacji.
Wątpliwości wzbudził również fakt, że Konopka, jako prowadzący galę, sam był nominowany w jednej z kategorii.


