Brytyjskie i amerykańskie media informują, że Tom Cruise opuścił Londyn, gdzie mieszkał od kilku lat, po serii brutalnych napadów w dzielnicy Knightsbridge. To jedna z najbardziej prestiżowych części miasta, ale w ostatnich miesiącach stała się miejscem głośnych ataków na luksusowe sklepy i przechodniów.
Jak podaje Daily Mail Tom Cruise zdecydował się na wyprowadzkę po tym, jak w okolicy jego apartamentu doszło do kolejnych napadów z użyciem młotów, maczet i skuterów. W jednym z najgłośniejszych incydentów grupa zamaskowanych sprawców rozbiła witrynę sklepu Bucherer (dawniej Rolex) i ukradła zegarki warte setki tysięcy funtów. Wszystko działo się w biały dzień, na oczach przechodniów.
Zdaniem brytyjskich mediów słynny aktor "od dawna obserwował pogarszającą się sytuację i nie czuł się już bezpieczny" w Knightsbridge. Według relacji miał uznać, że dzielnica, która jeszcze kilka lat temu uchodziła za jedną z najbezpieczniejszych w Londynie, zmienia się na gorsze w błyskawicznym tempie. Ludzie z jego otoczenia potwierdzają, że przeniósł się na stałe do Stanów Zjednoczonych.
Knightsbridge, znane z luksusowych apartamentów, Harrodsa i najdroższych nieruchomości w Wielkiej Brytanii, od dłuższego czasu zmaga się z falą przestępczości ulicznej. Policja metropolitalna potwierdza ogromny wzrost liczby napadów z użyciem noży i młotów, a także tzw. „moped gangs”, czyli grup złodziei poruszających się na skuterach.
Cruise mieszkał w Londynie od kilku lat, głównie ze względu na produkcje filmowe realizowane w Wielkiej Brytanii. W tym czasie często widywano go w centrum miasta, a jego obecność była szeroko komentowana przez fanów i media.
Sprawa odbiła się szerokim echem, bo rzadko zdarza się, by gwiazda tej rangi opuszczała miasto z powodu obaw o bezpieczeństwo. Dla wielu londyńczyków stała się symbolem problemu, o którym mówi się coraz głośniej - rosnącej przestępczości w centrum miasta, dotykającej nawet najbardziej prestiżowe dzielnice.


